Baby blues po porodzie

baby-blues

Urodziłaś dziecko i zamiast skakać z radości jesteś smutna? To nie znaczy, że coś jest z tobą nie tak. Po prostu potrzebujesz wsparcia.

Baby blues jest stanem całkowicie naturalnym. Pojawia się w 3 – 4 dobie po porodzie, a mija zwykle po 10 -14 dniach – wyjaśnia Aleksandra Kunstler, psycholog z Fundacji Rodzić po Ludzku. Czasem jednak bywa inaczej. Bez wsparcia baby blues może przerodzić się w depresję poporodową. Nie można tego lekceważyć, chociaż często tak się zdarza- ostrzega psycholog.

Swój smutek młode mamy często przypisują zmęczeniu porodem oraz nowym obowiązkom. Często nie mają odwagi poprosić o pomoc. Wstydzą się przyznać, że nie potrafią zająć się własnym dzieckiem. Nie rozumieją, dlaczego są nieszczęśliwe. Z czasem unikają kontaktu i zamykają się w sobie.

Nie potrafisz przezwyciężyć smutku? Zacznij dbać o siebie, a smutek sam minie.Wyzbądź się poczucia winy. To, że twoje koleżanki tuż po urodzeniu dziecka tryskały radością nie oznacza, że Ty też musisz. Przeżywasz burzę hormonalną, nagle spadły na ciebie nowe obowiązki i wciąż jesteś zmęczona. Kiedy już odzyskasz wewnętrzną równowagę, przekonasz się, że dziecko jest twoją największą radością.

Mów otwarcie o swoich emocjach. Wbrew temu co myślisz, nie jesteś jedyną matką, która boi się zająć swoim dzieckiem. Podziel się z kimś swoimi obawami. Ważne, by była to osoba, która spokojnie cię wysłucha i na której wsparcie możesz liczyć. Proś o pomoc bliskich. Masz zakodowane, że dobra matka i żona sama zajmuje się dzieckiem i domem .To mit! Według psychologów, kobieta w pierwszych dniach po porodzie powinna skoncentrować się jedynie na sobie i dziecku. Wdrażaj męża w opiekę nad maleństwem. Niech zajmie się nim, żebyś ty mogła się zdrzemnąć. Ustal priorytety i naucz się odpuszczać rzeczy mniej ważne. Gdy dziecko zasypia, ty też utnij sobie drzemkę. Nie zabieraj się za sprzątanie, nawet jeśli naczynia wypadają ze zlewu. Bałagan może uprzątnąć każdy, a ciężar opieki nad noworodkiem spoczywa głównie na tobie. Gdy będziesz wypoczęta, twoje maleństwo na tym skorzysta.Pozwalaj sobie na różne małe przyjemności. Ciepła kąpiel ,filiżanka dobrej herbaty czy pogawędkę z koleżanką pozwoli Ci oderwać się od malucha i odpocząć.

Od porodu minęło kilka tygodni, a mimo to nie czujesz się lepiej? Koniecznie poszukaj pomocy psychologa (numery telefonów podajemy w ramce). Być przyczyną twojego emocjonalnego rozchwiania może być depresja poporodowa, z którą sama sobie nie poradzisz. Zapada na nią 10 – 20 proc. matek, najczęściej na przełomie 1- 2 miesiąca życia dziecka. Utrzymujące się przygnębienie brak energii, bezpodstawne lęki to tylko niektóre objawy tej choroby.

Przy depresji poporodowej, pomoc terapeuty jest niezbędna. A im szybciej kobieta ją otrzyma, tym lepiej. Tato, zachowaj czujność – Jeśli młoda mama nie mówi, że źle się czuje, inicjatywa należy do bliskich. To najbliżsi powinni okazywać troskę, wspierać i pytać o samopoczucie. Jeśli nie możesz liczyć na wsparcie najbliższych skontaktuj się z psychologiem.

Polecane kontakty:

Antydepresyjny Telefonu Zaufania, Centrum Itaka  ( 22 ) 654 40 41,
( pn i czw, w godzinach 17 – 20 )

Telefonu Zaufania Fundacji Rodzić po Ludzku ( 22 ) 635 10 11,
( pn – pt, w godzinach 11 – 16 )

Katarzyna Pawłowska

Pomysłodawca portalu, szczęśliwa mama, zapraszam też na pozostałe moje strony: www.babymama.pl oraz www.blog.babymama.pl

4 komentarzy

  • Odpowiedz Czerwiec 26, 2011

    Gość

    Baby blue lub blues to to samo. W pierwszym wypadku jest to liczba pojedyncza, a w drugim mnoga słowa oznaczającego „smutek”.

  • Odpowiedz Marzec 6, 2010

    Joanna

    Niestety jest to bardzo trudne do przeczekania w pojedynkę.U mnie zauważyła to mama,bo mąż niestety nie zwracał na to uwagi.Bardzo mi pomogła w tym okresie tym że była obok mnie.Nawet radziła się w mojej sprawie znajomego ginekologa,bo ja niestety nie wiedziałam na początku co się ze mną dzieje.

  • Odpowiedz Grudzień 4, 2009

    Leila

    zdecydowanie „baby blues” a nie „blue”, chodzi o smutek poporodowy a blues to smutna muzyka, wiec chyba stąd ta nazwa;]

  • Odpowiedz Październik 30, 2009

    jeti

    Blues?
    Myślałam, że to „baby blue” a nie blues…