Szok poporodowy

szok_poprodowy

Ciąża jest najpiękniejszym etapem w życiu kobiety. Jeśli jest długo  wyczekiwana wzbudza ogromne emocje i sprawia, że nie można się doczekać jej  rozwiązania.

Nawet jeśli nie zawsze jest planowana, jest czas kiedy można  sobie wszystko poukładać, przyzwyczaić się do nowej sytuacji, a nie  traktować ciążę jako karę. Jest czymś normalnym, że dziecko, które się  rozwija w naszym brzuchu nie jest nam obce. Od samego początku mamy z  nim kontakt, czujemy je np. jak kopnie. Często także rozmawiamy ze swoim  „brzuszkiem”, śpiewamy mu, czytamy itp. Kobieta tak dobrze się przygotowuje  do tego momentu, jednak może to jest tylko fizyczne i materialne  przygotowanie… a co z przygotowaniem psychicznym…?

Często jeszcze przed porodem pytamy się naszych mam, ciotek, koleżanek, bądź przyjaciółek, które urodziły: jak to jest, czy naprawdę poród sprawia  taki straszliwy ból? Ich odpowiedź zazwyczaj brzmi twierdząco: „tak jest  to przeraźliwy ból fizyczny”, ale szybko zaraz potem dopowiadają: „kiedy  jednak już zobaczysz dziecko, kiedy wyjdzie na świat dzięki Twoim  staraniom, zapominasz o nim i jesteś z siebie dumna. „I nie myślimy już o  bólu, zapominamy o nim i przypominamy sobie dopiero w czasie porodu i  wtedy przychodzi ten straszliwy szok. Najgorzej jest przy pierwszym  dziecku. Kiedy nie mamy doświadczenia i nie wiemy, czego się spodziewać. Sytuacje w szpitalu też bywają różne, nieprzyjemne- a to jest ostatnia  rzecz, której chcemy doznać przed porodem.

Szok poporodowy najczęściej objawia się po pierwszym porodzie, chociaż  nie jest to żadną regułą. Kobieta mając ciężki, długi i bolesny poród  traci rozsądek i często w tym momencie decyduje o ważnych kwestiach  przyszłościowych. Mam na myśli dalszą chęć posiadania dzieci. „Po porodzie  w organizmie kobiety zachodzą wielkie zmiany hormonalne” – twierdzi  ginekolog, dr Ewa Milczak. „U 10% kobiet powodują one depresję, myśli  samobójcze, uczucie zamknięcia w pułapce i stany lękowe. Część kobiet  odczuwa te dolegliwości bardzo mocno, co prowadzi czasem do  nieprzewidywalnych zachowań i zwrócenia agresji przeciwko sobie lub  dziecku”. Coraz częściej zdarza się, że kobieta po porodzie decyduje się  na podwiązanie jajowodów, które jest prostym zabiegiem ze względu na  dobre położenie dla lekarza jajowodów, bądź innemu  zabiegowi (np.sterylizacji, który uniemożliwia późniejsze zajście w  ciążę).

Katarzyna Pawłowska

Pomysłodawca bloga, szczęśliwa mama, zapraszam też na pozostałe moje strony: www.babymama.pl oraz www.blog.babymama.pl

Zostaw komentarz

6 Comments

  • Odpowiedz Kwiecień 20, 2014

    Gość

    Co zrobic by ma siedepresje porodowom aNikt ci niewierzy

  • Odpowiedz Październik 1, 2013

    Gość

    Ja w szpitalu po 26h porodzie i w końcu cesarce, wymeczona dostałam dziecko na noc zrobiło się głodne, miałam puste piersi, zadzwonilam po położna. Przyszła, zabrała dziecko dostałam je rano, cały dzień płakało. Przystawialam do piersi non stop a tam pustki. Po całym dniu znów wymeczona zadzwoniłam po położna żeby wzięła go ode mnie i dokarmila. Po godzinie wróciła z najedzonym spokojnym bonusem. Jedyne czego chciałam,to się wyspać. Kazalam jej go zabrać. Rano przyszła kolejna zmiana położnych i była tam jedna, która powiedziała żebym dała mu szansę, że on potrzebuje mnie, potrzebuje się przytulić, potrzebuje czułości. Do tej pory nie mogę zapomnieć z jakim wyrzutem na mnie patrzyła. Dziękuję za nią Bogu i wstyd mi za swoje zachowanie. Spojrzałam na swoje maleństwo zupełnie inaczej. Świadomie. Oto istotka, która absolutnie i całkowicie jest zależna tylko ode mnie. Jestem zakochana po uszy w swoim teraz dwu miesiecznym synu :)

  • Odpowiedz Styczeń 10, 2013

    Gość

    Witam.. ja także przeżyłam szok poporodowy.. tzw baby blues.. zaczeło sie w szpitalu.(niestety w koszalinie). nie spałam 3 doby , miałam cesarke po 4 godz kazano mi zajac się dzieckiem – kiedy jeszcze dobrze nóg nie czułam…szpital był zamknięty bo był remont, więc nikt z rodziny nie mogl mnie odwiedzić wesprzeć, czy pomóc… nie chciano zostać z dzieckiem (mówie o położynch) nawet na 15 min, nawet kiedy chciałam się wykąpać… już nie mówie o spaniu.. dziecko płakało doby non stop.. ja razem z nim… wróciłam do domu.. przez chwile mały się uspokoił… ale wieczorem znowu to samo… znowu nasz placz… i bezradnosc.. i wtedy wypowiedziałam do meza słowa których nigdy sobie nie wybacze : zabierz go.. nie chce go.. zabierz go ode mnie.. zrób z nim co chcesz.. ale go nie chce nie przystawiaj do piersi… nie chce … !! maz struchlał… zabrał synka do kuchni… zajął się z nim.. ja przespałam sie godzine moze 2 obudziłam sie przerazona gdzie jest mój syn!!!!! a mąż do mnie: spokojnie.. śpi.. jak ty jesteś spokojna.. on tez… i minelo… dzis wiem ze bylam zmęczona.. denerwowałam sie on to czuł… i obojgu nam było źle… dziękuje bogu że był przy mnie maż.. ze mnie wspierał. .ze byl tym madrzejszym:) dziś mamy cudownego 5letniego synka.. jest wspaniały inteligentny… kocham go nad zycie..

  • Odpowiedz Lipiec 20, 2012

    Gość

    JA przezylam taki szok-sama po powrocie ze szpitala, babcie tylko popatrzyly , poszly do swoich domow, a maz- po pracy zarcie w lape i do komputerka i tv, bylam samotna, zmeczona,ale nie poddalam sie- choc tez budzilam sie i nie chcialam tego dziecka-bo bylam sama-a tyle rodzinki obok i maz-niby kochajacy, a samolub.

  • Odpowiedz Czerwiec 21, 2012

    Gość

    Przyjście na świat dziecka jest najpiękniejszym momentem w życiu i naprawdę warto to przeżyć.Jednak należy skupić się nie tylko na potomstwie, ale i na swoim dalszym życiu w rodzinie. Najbliższym proponuję zwracać szczególną uwagę nie tylko na nowonarodzone dziecko, ale i na żonę /rada dla mężów/ oraz pozostałych dzieciach – o ile takie są w rodzinie/ wszystkich osobach, zamieszkałych w danej rodzinie. Nie należy zapominać o kobiecie, gdyż to jest dla niej przesłanka do depresji. Pamietajcie, one potrzebują ogromnego wsparcia.

  • Odpowiedz Październik 20, 2011

    Gość

    Ja przeszłam ten szok poporodowy oddałam dziecko ojcu a teraz nie mogę je odebrać! A ojciec tego dziecka chce mnie pozbawic praw!