Angelina Jolie poddała się zabiegowi usunięcia jajników, o czym poinformowała w liście do New York Times’a. Na operację zdecydowała się profilaktycznie, z uwagi na 50 %ryzyka wystąpienia raka jajników.

W liście opublikowanym na łamach New York Times’a aktorka napisała, że to nie była łatwa decyzja. „Posiadanie wadliwego genu BRCA1 dawało 50%. szans, że zachoruję na raka jajnika. Postanowiłam przejąć nad tym kontrolę i walczyć o swoje zdrowie” – napisała w liście.

Aktorka ujawniła, że zaniepokoił ją telefon od lekarza. „Usłyszałam, że istnieje szereg markerów zapalnych, które są podwyższone, a zarazem mogą być objawem wczesnego raka. Lekarz od razu skierował mnie do chirurga. Powiedziałam sobie, że muszę zachować spokój. Od razu zadzwoniłam do męża” – czytamy w liście.

Jolie spotkała się z lekarzem, który zajmował się jej matką. Badania nie wykazały niczego niepokojącego, jednak aktorka – prewencyjnie – zdecydowała się usunąć jajniki. Na raka jajnika w 2007 roku zmarła Marcheline Bertrand, matka aktorki, która walczyła z nowotworem 10 lat. Odeszła w wieku 56 lat. Na raka zmarły też babcia i ciocia aktorki.

Jolie zaapelowała na łamach ” New York Times’a” do innych kobiet, by – zwłaszcza jeśli w ich rodzinach wystąpiły nowotwory piersi i jajnika – starały się zasięgać informacji i kontaktowały się ze specjalistami, którzy pomogą podjąć najlepszą decyzję.