Dziecko za mało je? Nie chce trzech kanapek? Nie może dojeść talerza zupy i grymasi? Może jest niejadkiem, jak mówią babcie. A może to tylko nam dorosłym wydaje się, że dziecko za mało je?

Moje dziecko nie chce jeść!

Nam rodzicom często wydaje się, że dziecko powinno dużo jeść, bo przecież rośnie. Kiedy dostaje talerz zupy i zje tylko połowę to pewnie się nie najadło. A kiedy po talerzu zupy nie chce zjeść drugiego dania? No nie, to już mały niejadek!

Dorośli często zapominają, że dziecko nie zje takiej porcji jak oni. Że cały talerz zupy to porcja dla trojga dzieci, a nie dla jednego. Wydaje nam się, że przecież rośnie więc potrzebuje dużo jedzenia, ponieważ z niego czerpie składniki by prawidłowo się rozwijać. Ale czy wiesz jaką wielkość ma żołądek twojego dziecka?

Często przyjmuje się, że żołądek danego dziecka ma mniej więcej taką wielkość jak jego pięść. Często jest to nawet tylko 1/3 tego co nam się wydaje. Czyli maluch może zjeść tylko 1/3 tego co zje dorosły. Żołądek się oczywiście rozciąga, ale ma również pewne granice.

Dobrym sposobem na sprawdzenie czy dziecko rośnie prawidłowo oraz czy jego waga jest w normie w stosunku do wieku jest oczywiście sprawdzenie wartości na siatce centylowej (sprawdź). To te wykresy, na które patrzy pediatra przy okazji każdej wizyty. Jeśli dziecko znajduje się np. w 50 centylu wagi, oznacza to ni mniej więcej, że 50% dzieci ma podobną wagę. Natomiast jeśli dziecko znajduje się w 80 centylu, znaczy to, że 80% rówieśników jest od niego lżejszych. Czyli dziecko ma nadwagę.

Wiec, kiedy i ile posiłków?

Tradycja mówi, że dziecko ma jeść to co rodzić mu każe. To my decydujemy, kiedy i co będzie jadło. Ale nowoczesne podejście mówi również, że to dziecko decyduje, ile i czy w ogóle zje. Maluch tak naprawdę, o ile jest zdrowy nie dopuści się sam do zagłodzenia. Dziecko naturalnie wie, ile może zjeść i kiedy jest głodne. Kiedy traci apetyt w dłuższym okresie czasu, jest osowiałe lub marudne wtedy trzeba rozważyć wizytę u pediatry.

Jeśli chodzi o maluszki do 6 miesiąca życia to optymalne jest karmienie mlekiem matki. Zapewnia wszystkie składniki odżywcze jakie są mu potrzebne. Niemowlęta karmi się zawsze na żądanie, nawet do kilkunastu razy na dobę. Po pierwszym półroczu ilość karmień ulega zmniejszeniu. Po 6-tym miesiącu dziecko również zaczyna uczyć się żuć i przyjmować stałe pokarmy.

Należy wypatrywać sygnałów, kiedy dziecko jest naprawdę głodne, a kiedy syte. Istotne są tu też pory jedzenia. Większe maluchy lubią rutynę. Stałe pory kolejnych posiłków pomagają w regulowaniu apetytu. Do tego rozszerzając dietę niemowlaka trzeba dbać o różnorodność posiłków i ich konsystencji. Maluchy karmione zbyt monotonnie częściej się nudzą jedzeniem i mają tendencję do wybierania jednej ulubionej potrawy, którą jedzą do znudzenia. Np. kanapki z serem czy kopytek.

Jednocześnie należy pamiętać by tych posiłków nie było nieskończenie wiele, ale maksymalnie 5-6. Zdarza się, że jeśli dobrze pomyślimy okazuje się, że nasze dziecko zjada nawet 7-8 posiłków. Przez posiłki rozumiemy również herbatniki, chrupeczki, ciastka i soki przecierowe oraz desery i musy. Zaleca się 3 główne posiłki oraz 2-3 uzupełniające. Jeśli dziecko je non-stop, bo ciągle ma coś w buzi czy to herbatnik czy soczek, to naturalnym jest, że nie zje obiadu, bo zwyczajnie już jest pełne. Porcje muszą być dopasowane do jego wieku i potrzeb. Dlatego też warto zainwestować w zastawę dostosowaną specjalnie d potrzeb dziecka. Nie będzie nas wtedy kusiło by nałożyć „dorosłą” porcję.

Kiedy dziecko jest głodne, a kiedy syte?

Poznajemy swoje dziecko z dnia na dzień. Do 6-tego miesiąca bardzo łatwo jest rozpoznać, czy dziecko jest głodne. Zazwyczaj płacze i marudzi, wyciąga rączki, rozpoczyna ssać pierś zaraz po przystawieniu. Kiedy już się nasyci odrzuca pierś, wypluwa smoczek odwraca głowę lub natychmiast zasypia.

Po pierwszym półroczu:

  • Kiedy jest głodne – otwiera buzię na widok łyżki, zagarnia jedzenie w kierunku ust, pokazuje paluszkiem lub chce łapać łyżkę.
  • Kiedy jest najedzone – odwraca głowę od łyżki, nie interesuje się jedzeniem, wypluwa je lub odpycha. Interesuje się wszystkim wokół.

Jeśli twoje dziecko nie jest już głodne lub nie ma ochoty w tym momencie na jedzenie po 15 czy 20 minutach zabierz talerzyk. Nie zmuszaj go. Nic na siłę. Dziecko jeśli jest zdrowe nie zagłodzi się. Wmuszanie na siłę spowoduje jedynie, że zacznie kojarzyć jedzenie z czymś nieprzyjemnym. Ze stresem, nerwami, przymuszaniem. A tego nie chcemy. Chcemy by dziecko prawidłowo się rozwijało, a posiłki sprawiały mu przyjemność. Jeśli malec zjadł tylko pół kromki chleba, znaczy to, że tyle mu wystarczy. To, że sama zjadasz całą kromkę, nie znaczy, że on tyle zmieści. Rozciągnięty żołądek prowadzi do rozwoju otyłości, która może mu towarzyszyć przez całe życie.