Wszystkim dobrze znane są korzyści wynikające ze spożycia ryb, a co się z tym wiąże kwasów tłuszczowych omega-3, w które bogate są tłuste ryby, takie jak łosoś czy makrela. Czy wiedzieliście jednak, że niedobór jodu wśród kobiet w wieku rozrodczym może być przyczyną potencjalnego kryzysu zdrowotnego w społeczeństwie? Chude, białe ryby, takie jak dorsz, czarniak i plamiak to jedne z najlepszych naturalnych źródeł jodu.

Niedobór jodu stał się ponownie problemem zdrowia publicznego – szczególnie wśród kobiet w ciąży i karmiących piersią. Jego brak może spowodować uszkodzenie mózgu u rozwijającego się płodu lub noworodków. Wyniki niedawnych badań wzywają do podjęcia natychmiastowych działań w celu przeciwdziałania niedoborowi jodu wśród kobiet, które próbują zajść w ciążę, będących już w ciąży oraz karmiących piersią.

Finansowana ze środków Unii Europejskiej sieć badawcza EUthyroid, zrzeszająca 31 partnerów z 27 krajów, niedawno wezwała do natychmiastowego podjęcia działań w celu przeciwdziałania niedoborom jodu w Europie. Według przeprowadzonych badań kobiety w ciąży i karmiące piersią mają znacznie większe zapotrzebowanie na jod, którego często nie dostarczają w odpowiednich ilościach w swojej regularnej diecie. Nawet niewielki niedobór tego pierwiastka wiąże się z ryzykiem upośledzenia funkcji neurokognitywnych u ich dzieci i może wpływać na zmniejszenie IQ. Według EUthyroid, aż 50 procent noworodków jest narażonych na niewielki niedobór jodu, co niesie za sobą ryzyko ograniczenia ich potencjału poznawczego.

Jak poznać, że dostarczamy swojemu organizmowi wystarczającą ilość jodu?

Optymalnym momentem na rozpoczęcie suplementacji jodu wydaje się czas przed rozpoczęciem starania się o dziecko, niż dostarczanie go dopiero w czasie ciąży. Zgodnie z Comprehensive Handbook of Iodine najwyższa zawartość jodu znajduje się w żywności pochodzenia morskiego, takiej jak np. ryby o białym mięsie. W tych produktach jest go więcej niż w mleku i jajach, które również zawierają ten pierwiastek. W badaniu z maja 2018 stwierdzono również znaczne różnice w poziomie zawartości jodu w obrębie tego samego gatunku ryb, w zależności od tego, gdzie zostały złowione. Przykładem jest dorsz poławiany na obszarach północnych, takich jak Morze Barentsa lub Morze Norweskie, który wydaje się mieć wyższe stężenia jodu niż ten pochodzący z innych obszarów, chociaż wyniki badań nie były do końca jednoznaczne. Zimne, czyste wody wzdłuż norweskiego wybrzeża są jednym z miejsc najbardziej zrównoważonych połowów na świecie, co oznacza, że z czystym sumieniem możemy cieszyć się wspaniałej jakości dorszem, zapewniając sobie jednocześnie wysokie spożycie jodu. Dorsz jest najlepszym wyborem. Jest to chuda ryba, o wysokiej zawartości pełnowartościowego białka, zawierająca witaminę D i B12. Stanowi też jedno z najlepszych naturalnych źródeł jodu.

„Dla kobiet pragnących założyć rodzinę lub tych, które są w ciąży dorsz norweski jest i selenu. Najnowsza globalna karta wyników spożycia jodu wskazuje jego niewystarczające spożycie wśród kobiet w Polsce będących w ciąży . Wybierając dorsza z Norwegii, nie tylko zapewnimy swojemu organizmowi wysoką dawkę jodu, ale też otrzymamy posiłek bogaty w zdrowe białko, które pochodzi ze zrównoważonych i w pełni identyfikowalnych źródeł.” – mówi Gitte Hannemann Mollan, dyrektor Norweskiej Rady ds. Ryb i Owoców Morza w Polsce.