Jak to możliwe, że w jedną ciążę może być zaangażowanych aż czworo rodziców? Kobieta imieniem Jessica Allen będąc w ciąży, zaszła w drugą ciążę. Sytuację skomplikował fakt, że pierwszą ciążę kobieta nosiła jako surogatka dla anonimowej chińskiej pary.
Chińska para miała zostać rodzicami jednego dziecka i od 6 tygodnia ciąży wszystko przebiegało według założonego planu. Jednak podczas rutynowego badania kobieta dowiedziała się, że w swoim łonie nosi nie jedno, a dwoje dzieci. Ani kobieta, ani lekarze nie podejrzewali na ile stworzy to skomplikowaną sytuację już za nie całe osiem miesięcy. Wszyscy bowiem założyli, że jest to ciąża bliźniacza.

Kobieta urodziła „bliźnięta” w drodze cesarskiego cięcia, jednak zgodnie z postanowieniami umowy, kobieta nie miała możliwości spędzenia czasu z dziećmi, bowiem od razu zostały oddane genetycznym rodzicom, czyli chińskiej anonimowej parze. Wkrótce okazało się, że chińska para jest rodzicami tylko jednego z dzieci. Drugi „bliźniak” okazał się być dzieckiem Jessicy Allen i jej partnera.

Jessica Allen otrzymała jedynie kilka zdjęć „bliźniąt”, jednak to wystarczyło, by stwierdzić, że uroda jednego z nich znacznie odbiega od genetycznych rodziców. Nie obyło się bez batalii w sądzie, jednak badania genetyczne potwierdziły rodzicielstwo Jessicy i jej partnera jednego z dzieci i ostatecznie ich synek w wieku 3 miesięcy wrócił do rodziców.
Przypadek Jessicy jest bardzo wyjątkowy. Zajście w ciążę, będąc w już w ciąży wydaje się być niemożliwe, jednak współczesna nauka odnotowała ok. 10 takich przypadków.