Sylwia Gliwa – Polska aktorka serialowa, teatralna. Niedawno zadebiutowała w roli mamy (w życiu, i w serialu!). Aktorka opowiada, jak to jest być znaną mamą, co sądzi o baby-shower i jak wygląda jej rodzinna codzienność.

Z Sylwią Gliwą specjalnie dla portalu baby-shower rozmawia Ania Hacuś- Krawczyk.

A jak aktorstwo
Pani Sylwio, aktorstwo to gra emocjami i gra na emocjach. O jakie emocje, uczucia i odczucia wzbogaciło Panią macierzyństwo?
Wyczuliło moją ostrożność i odpowiedzialność, odkąd jestem matką nie rozmawiam jadąc samochodem przez telefon a wcześniej takie incydenty miały miejsce. Kiedy byłam w szkole podstawowej uczęszczałam do klasy z dwiema bliźniaczkami były niższe od pozostałych dzieci i bardzo drobne, ja byłam najwyższa ze wszystkich dziewczynek. Pamiętam jak po zakończeniu lekcji odprowadzałam owe bliźniaczki do domu niosąc mój tornister i dwa należące do nich. Jest to niezbity dowód na to że empatię mam w sobie odkąd pamiętam. Macierzyństwo  bardzo mnie wzbogaciło bo po pierwsze złagodniałam, a po drugie mam wiele okazji do trenowania cierpliwości, towarzyszy temu cudowne uczucie bycia dobrą i miłą bo jak inaczej traktować taką malutką istotę jaka jest dziecko. Ma to bardzo wiele  dobrych stron ponieważ przenosi się również na dorosłych.

B jak baby-shower
Baby-shower to coraz bardziej popularny sposób celebrowania ciąży. Jest śmiech, jest radość, podejście do spraw ważnych i poważnych… z przymrużeniem oka i w rytm przebojów z dawnych lat. Jak podoba się Pani ta idea? Miała Pani swój baby-shower?
To bardzo fajny zwyczaj z pewnością pomoże zbliżyć się do koleżanek jeśli komuś na tym zależy, jednocześnie zwieńczy czas oczekiwania na dzieciątko miłą imprezą w damskim towarzystwie co daje możliwość wysłuchania nieocenionych porad z zakresu podejścia do dzieci i ich wychowywania. Ja swojego nie miałam, mam nadzieję nadrobić przy najbliższej okazji.

C jak ciąża
Czas oczekiwania na narodziny dziecka to prawdziwy koktajl emocji, smaków, różnorodnych stanów.  Jak wspomina Pani swoją ciążę?

Ciąża jest nazywana stanem odmiennym nie bez powodu. W tamtym czasie codziennie pływałam a do piątego miesiąca regularnie ćwiczyłam na siłowni. Nie towarzyszyły mi tzw. zachcianki smakowe, nie czułam się też jakoś wybitnie uprzywilejowana. Emocjonalnie jest to trudny czas huśtawki nastrojów dają się we znaki i z tego każda kobieta powinna sobie zdawać sprawę, wówczas będzie jej łatwiej przejść przez te dziewięć miesięcy bez poczucia że tylko ona tak ma i chyba coś z nią jest nie w porządku. Należy o siebie dbać czytać piękne książki, słuchać pięknej muzyki, otaczać się przyjaznymi ludźmi i energią , co ważne nie dopuszczać do zbyt dużej nadwagi. To wszystko nie tylko dla  własnego komfortu i dobrego samopoczucia.

D jak debiut
Pojawienie się maleństwa na świecie radośnie wywraca poukładaną rzeczywistość dorosłych do góry nogami. Kiedy po raz pierwszy pomyślała Pani „Ja naprawdę jestem mamą”?

O tym że jestem mamą trudno jest zapomnieć na co dzień, bo dręczące pytania w stylu,  czy dziecko się najadło,  czy nie zjadło za mało, czy dostało żółtko, czy te śpioszki nie uwierają w paluszki, czy na pewno jest ciepło ubrane, nocka na kanapie w uścisku od 4 do 6 30 a potem trzeba funkcjonować przez cały dzień. Te niby małe dylematy towarzyszą mi odkąd przyszło na świat moje dziecko, te i wiele innych nie dają o sobie zapomnieć. Najszczęśliwszą matką jestem wtedy kiedy moje dziecko wtula się we mnie i patrzy mi ufnie w oczy, nawet kiedy płacze o 3 nad ranem też jest cudownie bo czuję się potrzebna.