Do ciągłych zmian w przepisach już przywykłyśmy. Jednak najnowsze pomysły naszych władz wprowadzają nas w osłupienie.

Czy ktoś z Was wie, że jeszcze do lat 70-ubiegłego wieku płaciło się tzw. bykowe, czyli wyższy podatek dla osób powyżej 21. roku, które nie mają rodziny i dzieci.

Obecnie rząd chce wprowadzić podobne zapisy w ustawie o podatku dochodowym. Specjaliści podając przykłady mówią o tym, że singiel zapłaci 35% podatku od swojej pensji, zaś w wielodzietnej rodzinie stawka ta może spaść do 10%.

Oczywiście powstaje problem rozliczania takiego podatku. Kolejną kwestią jest to, czy wprowadzane zmiany faktycznie są dobre i czy zachęcą społeczeństwo do powiększania rodziny. Zdania ekspertów są podzielone. Ustawa na razie jest na etapie pierwszych projektów, a ministerstwo nie wie do końca jak będą rozstrzygane rodzące się na każdym kroku wątpliwości.