Zdecydowaliśmy się ostatni weekend lata spędzić poza miastem. Nie chcieliśmy długo jechać, więc postawiliśmy na miejscowość Chlewiska, która leży około 140 km od Warszawy, pomiędzy Piotrkowem Trybunalskim, a Ostrowcem Świętokrzyskim.O wyborze akurat tej miejscowości zdecydowało kilka rzeczy. Wybraliśmy na nocleg wyjątkowe miejsce – kompleks hotelowy Manor House Spa, które nastawione jest wyłącznie na dorosłych klientów.

Hotel ten nie przyjmuje dzieci w wieku poniżej 12 lat, dlatego też jest to idealne miejsce dla osób, które chcą spędzić trochę czasu sam na sam. Doskonale odnajdą się tutaj zarówno młodzi zakochani, jak i małżeństwa z wieloletnim stażem, które chcą mieć chwilę wytchnienia od codziennych obowiązków. Z pewnością miejsce to przypadnie również do gustu miłośnikom aktywnego wypoczynku, gdyż okolice stwarzają idealne warunki dla jazdy na rowerze, jazdy konnej czy po prostu spacerowania. W pobliskich jeziorach i stawach można wędkować, a nawet zagrać w wodny golf.

Naszą podróż rozpoczęliśmy w piątek po południu. Do Chlewisk jechaliśmy niecałe dwie godziny. Gdy dotarliśmy na miejsce ogromne wrażenie zrobił na nas budynek z recepcją oraz ogromna przestrzeń otaczająca obiekty. W skład kompleksu wchodzą Termy Zamkowe, Stajnia Platera oraz Pałac Odrowążów. Całość zewsząd otoczona jest parkiem ze stawami, w którym znajdują się wspaniałe pomniki przyrody.

Od razu po przyjeździe udaliśmy się do naszego pokoju typu Superior w Pałacu Odrowążów. Pokoje tego typu są największe w całym kompleksie – nasz miał około 40 m2. Wystrój wnętrza sprawia, że wchodząc do pokoju przenosimy się do świata harmonii pozwalającego na wyciszenie się oraz odpoczynek od codziennych trosk. Jednak nas najbardziej zachwyciła łazienka, która została wyposażona w dużą dwuosobową wannę oraz prysznic z deszczownicą – dzięki temu już w pokoju mogliśmy mieć własne mini SPA. Szybko rozpakowaliśmy bagaże i ruszyliśmy na spacer po najbliższej okolicy. Udaliśmy się do przypałacowego parku, który zachwyca bogatą roślinnością. Klimat tego parku sprawia, że wchodząc do niego mamy wrażenie, jakbyśmy udali się do innej epoki. Na terenie parku znajduje się wiele tajemniczych i romantycznych miejsc idealnych na spacer zakochanych lub potajemną schadzkę.

Wieczorem udaliśmy się do Łaźni Rzymskiej. Z uwagi na to, że wybraliśmy sesję wieczorną odbywała się ona w płótnach rzymskich. Sesja w łaźni rzymskiej to połączenie muzyki, aromatów, kojącego światła i radości płynącej z obcowania z wodą. Seans w łaźni poprawił nie tylko zdrowie i urodę, ale i nasze samopoczucie. Po zakończeniu sesji czuliśmy się jak w nowym ciele.

Następnego dnia z samego rana ruszyliśmy na zwiedzanie Chlewisk i najbliższej okolicy. Wieś zwiedzaliśmy pieszo. Spacer po miejscowości, gdzie na każdym kroku można natknąć się na ślady naszej historii to naprawdę wyjątkowe przeżycie. Głównym zabytkiem jest tutaj kościół pod wezwaniem św. Stanisława Męczennika. Pochodzi on z XVI w. i został zbudowany na miejscu poprzedniej, XII wiecznej świątyni. W środku można podziwiać gotyckie i renesansowe rzeźby przedstawiające postaci świętych, ale i nagrobki oraz epitafia osób, które przyczyniły się do rozwoju Chlewisk. Wybraliśmy się też na wycieczkę do Huty Żelaza, która została wzniesiona w XIX wieku.

Późne popołudnie postanowiliśmy przeznaczyć na relaks i odnowę biologiczną. W pierwszej kolejności wybraliśmy się na seans w chacie solnej. Terapia solna wzmacnia i oczyszcza układ oddechowy, rewitalizuje układ odpornościowy organizmu oraz wygładza i poprawia kondycje skóry. Jak się dowiedzieliśmy jeden taki seans ma takie same właściwości terapeutyczne jak 3 dni spędzone nad morzem!!

Po pobycie w Chacie Solnej udaliśmy się na masaż dźwiękiem zwany koncertem na gongi tybetańskie. Korzenie tej terapii sięgają ok.3,5 tysiąca lat i pochodzą z terenów Tybetu i Nepalu. Gong to starożytny instrument o potężnych wibracjach, który wytwarza najsilniej rezonujące dźwięki spośród znanych instrumentów. W trakcie koncertu zostaliśmy poddani „masażowi” dźwiękiem. Taki zabieg polecamy wszystkim – jest to wyjątkowe przeżycie.

To nie był koniec atrakcji tego dnia, gdyż wieczorem czekały na nas kolejne. Tym razem w Witalnej Wiosce. Jest to doskonałe miejsce do odzyskania równowagi i ukojenia zmysłów. Sesje w Witalnej Wiosce opierają się na zasadzie energii czterech starożytnych żywiołów – Ziemi, Wody, Powietrza i Ognia. Na terenie wioski znajduje się kilka chat wykonanych z drewna. W śród nich są między innymi: Ruska Bania z przeznaczonymi do chłostania witkami brzozowymi, Sauna Fińska z możliwością aromaterapii, Sauna świetlna na podczerwień oraz chata z beczką polską z gorącą wodą. Nam najbardziej do gustu przypadła ta ostatnia, gdyż spędzając w niej czas można podziwiać przepiękne rozgwieżdżone niebo.

Następnego dnia, niestety już ostatniego, spędziliśmy nieco więcej czasu na basenie, który jest pierwszym w Polsce basenem bezchlorkowym z zastosowaniem uzdatniania wody metodą zdrową dla człowieka. Dzięki temu w wodzie nie tworzą się żadne szkodliwe związki chemiczne. Woda jest bezzapachowa i wzbogacona o jony srebra. Jednocześnie nie wywołuje ona żadnych alergii i nie podrażnia oczu ani skóry, a wręcz przeciwnie – wpływa dobroczynnie na jej stan, niczym balsam.

Ostatniego dnia pobytu dowiedzieliśmy się jak wiele oferują nieco dalsze okolice Chlewisk i żałowaliśmy, że nasz pobyt już dobiega końca. Po powrocie do hotelu jeszcze raz przeszliśmy się parkowymi alejkami i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Pobyt w Manor House Spa w Chlewiskach na pewno długo nam pozostanie w pamięci.

Hotel Manor House Spa
ul. Czachowskiego 56
26-510 CHLEWISKA koło Szydłowca
tel. +48 48 628 70 61
www.manorhouse.pl

IMG_0010IMG_0001
IMG_0005 IMG_0014IMG_0032b IMG_0029IMG_0027 IMG_0079IMG_0015IMG_0032IMG_0038IMG_0044IMG_0038bIMG_0021bIMG_0112IMG_0099IMG_0027bIMG_0019IMG_0018