Przyczyn samotnego macierzyństwa może być wiele, niektóre kobiety staja się „samotne” wbrew własnej woli, inne z wyboru lub konieczności.

Rozwód, separację, śmierć współmałżonka, urodzenia pozamałżeńskie lub czasowa nieobecność jednego z rodziców, to podstawowe czynniki wpływające na powstawanie tzw. rodzin niepełnych. W Polsce, w  rodzinach niepełnych wychowuje się  około 2 mln dzieci, z czego  ponad 1 mln  wychowywanych jest przez samotne matki.

Samotne macierzyństwo wywiera duży wpływ na dziecko i prowadzi niekiedy, do różnorodnych trudności emocjonalnych i wychowawczych. Kiedy jest dwoje rodziców trudy wychowania rozkładają się na dwie osoby, w przypadku samotnego macierzyństwa,  wszystkie problemy dnia codziennego spoczywają na jednej osobie. Nie da się również ukryć, że obecność obojga rodziców jest bardzo ważna czynnikiem wpływającym na  prawidłowy rozwój dziecka.  Dziecko wychowujące się w rodzinie nie pełnej, ma do czynienia tylko jednym wzorcem osobowym.

W przypadku braku ojca mówimy o tzw. zespole braku ojca, który polega na zaburzeniach uspołecznienia dziecka, równowagi psychicznej, trudności w podporządkowaniu się normom. W przypadku braku matki u dziecka może rozwinąć się tzw. zespół braku matki, który polega na frustracji uczuciowej, zahamowaniu rozwoju uczuciowego, opóźnieniu dojrzewania psychicznego i psychoseksualnego. Nie jest to jednak regułą i wiele dzieci wychowanych w niepełnych rodzinach lepiej funkcjonuje w społeczeństwie, niż te wychowane przez obojga rodziców.

Samotne macierzyństwo ma też wpływ na sytuację materialną rodziny. Oczywiście istnieje grupa matek, która świetnie radzi sobie z zapewnieniem odpowiedniego standardu życia dziecku i szybko odnajduje się w nowej rzeczywistości. Większość z nich jednak ma problemy finansowe wynikające z faktu, ze zostały same. Głównym problemem jest tu oczywiście wyegzekwowanie należnych alimentów na rzecz dzieci od ich ojców. To sprawia, ze wiele kobiet zostaje pozostawiona w tych trudnych chwilach samym sobie. Do pogorszenia ich sytuacji przyczynia się również  rynek pracy, który nie jest nastawiony na przyjmowanie samotnych matek, jak również nieudolność wsparcia ośrodków pomocy.

Do niedawna rozwódki, czy tez kobiety, które posiadały dzieci z związku pozamałżeńskiego,  były napiętnowane społecznie. W Polsce bowiem bardzo duży nacisk kładzie się na postrzeganie rodziny jako „podstawowej komórki, która odgrywa główną i doniosłą rolę w życiu każdego człowieka” Pozbawienie wiec pierwszego, naturalnego środowiska wychowawczego było postrzegane jako „nie moralne”.    Krzywdzące było tez postrzeganie  wdów, jako „ofiary złego losu” – jedyne na co mogły liczyć to na ogólne współczucie.  Na szczęście zmieniło się nieco spojrzenie na samotne matki. Może jest to w pewnej mierze spowodowane tym, że w Polsce przybywa coraz więcej kobiet samotnie wychowujących dzieci. Samotna matka nie wzbudza obecnie takiej sensacji, kobiety udowodniły tez, ze świetnie umieją odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Nie da się ukryć, że w większości wypadków decyzja o wychowywaniu dziecka w pojedynkę  jest jedna z najlepszych, jaką można byłoby podjąć. Tkwienie w tzw. „toksycznym związku” może przynieś o wiele więcej zła, niż pożytku. .Prawda jest, że brak trwałych, pozytywnych relacji z najbliższymi już od pierwszych lat życia, może odbić się niekorzystnie na rozwoju psychiki dziecka, ale dorastanie w rodzinie naznaczonego np.  przemocą i alkoholizmem, tez pozostawia ślad. Krzyki, awantury, podkopywanie autorytetu, obarczanie się winą – chyba nie tego chce rodzic dla swojej pociechy. Oczywiście  samej z dzieckiem nie jest łatwo, ale warto niekiedy z rożnych powodów podjąć ten trud. Ważne jest, aby postarać się poukładać sobie życie na nowo, oddzielić dziecko od negatywnych uczuć, otoczyć go miłością i zapewnić mu normalny rozwój.

Samotna matka nie oznacza, że nie ma nikogo wokół, jest przecież ten największy skarb, czyli  dziecko, są tez przyjaciele i rodzina. Wiele kobiet udowodniło, ze świetnie sobie poradziło z nowymi obowiązkami i wzorowo wychowało dzieci.  Bycie samotna matka to nie koniec świata. Tym bardziej, że niekiedy  pełna rodzina funkcjonuje o wiele mniej efektywniej niż rodzina samotnego rodzica. Owszem nie jest łatwo samemu, ale wszelkie przeciwności losu można przejść. To co możemy najlepsze dać dziecku w takiej sytuacji, to poczucie bezpieczeństwa i tyle miłości, na ile nas tylko stać. Przede wszystkim jednak zadbać należy o własne szczecie – najlepsza bowiem mama to ta uśmiechnięta i szczęśliwa!

autor: Anna Brzyszcz