„Moje dziecko jest takie niegrzeczne” – to zdanie często można usłyszeć z ust zniechęconych rodziców, którzy przyczyn trudności wychowawczych zazwyczaj upatrują w najmłodszych.

Czy słusznie? Odpowiedź można znaleźć podczas Treningów Skutecznego Rodzica, które odbywają się w różnych miastach Polski.

Choć rozmaite kursy z roku na rok zyskują na popularności, w Polsce wciąż niewielu rodziców myśli o tym, by przygotowywać się do swojej roli podczas profesjonalnych szkoleń. – Okazuje się, że instynkt rodzicielski nie zawsze wystarcza i pomimo dobrych intencji, relacje z dzieckiem nie układają się najlepiej – mówi pedagog Iwona Lipowska z Centrum Komunikacji Gordona, wiceprezeska Fundacji Wychowanie Bez Porażek i certyfikowana trenerka TSR. – Poprzez różne, często nieświadome zachowania, zamiast budować więzi, niszczymy je – dodaje.

Co to takiego TSR?

Twórcą Treningu Skutecznego Rodzica jest dr Thomas Gordon – nieżyjący już amerykański psycholog, psychoterapeuta, trzykrotnie nominowany do pokojowej nagrody Nobla. Podczas szkoleń Gordona rodzice uczą się sposobów komunikacji w rodzinie, w których odchodzi się od przekonania, że w procesie wychowania niezbędne jest stosowanie systemu nagród i kar. – Metoda Gordona nie jest arbitralnym rozwiązaniem wszystkich rodzicielskich problemów. Nie polega także na  sterowaniu zachowaniem, ale budowaniu trwałych, relacji z dziećmi – zaznacza I. Lipowska. – W naszym programie szkoleniowym uczymy rodziców komunikowania swoich emocji i potrzeb, a także rozwijania tych umiejętności u swoich pociech tak, aby osiągnąć wychowawczy sukces. Dzieci, które potrafią wyrazić to, co czują, rzadziej zachowują się źle, ponieważ wprost komunikują swoje potrzeby i emocje. Nie muszą za wszelką cenę zwracać na siebie uwagi.