Czasem żyją ze sobą jak pies z kotem, a czasem wskoczyliby za sobą w ogień. Urządzenie pokoju dla rodzeństwa przypomina rozbrajanie bomby. Jak pogodzić dwa różne światy i sprawić, żeby każde z dzieci czuło się we współdzielonym pokoju jak u siebie? Przedstawiamy najciekawsze pomysły i najlepsze aranżacyjne triki.

Wyścigówka w domku dla lalek

Największym wyzwaniem dla rodziców jest zaaranżowanie przestrzeni dla rodzeństwa różnej płci. Czy mieszkanie w jednym pokoju automatycznie oznacza brak prywatności? Niekoniecznie! Podstawową sprawą jest zapewnienie każdemu dziecku osobnego miejsca do pracy, snu i relaksu. W tej kwestii pomocne okażą się meble dziecięce pełniące aż cztery funkcje: łóżka, szafy, biurka oraz regału, gwarantując gigantyczną oszczędność miejsca. Na rynku dostępne są modele łóżek piętrowych, które zamiast drabinki posiadają schodki, które mogą być jednocześnie regałem na książki lub szafą na pudła z zabawkami.

Większość konfliktów pomiędzy rodzeństwem zamieszkującym wspólny pokój rodzi się wraz z nadejściem pory snu. Co zrobić, gdy jedno z dzieci chce się położyć, a drugie nie może oderwać się od przygód bohatera swojej ulubionej książki? W takim przypadku świetnie sprawdzą się lampki nocne oraz ciemne zasłonki, które doskonale wytłumią światło. Każde z dzieci będzie potrzebować także miejsca, do którego brat lub siostra nie będą mieli dostępu – może to być szafka w przy stoliku nocnym lub zamykana na kluczyk szuflada w biurku.

Wielu rodziców zadaje sobie pytanie, jak w pokoju zamieszkiwanym przez rodzeństwo różnej płci pogodzić estetykę i funkcjonalność? Na samym początku warto wydzielić dwie strefy: „chłopięcą” i „dziewczęcą” np. za pomocą ścian w dwóch, nawet delikatnie kontrastowych kolorach, fototapety lub specjalnych naklejek dekoracyjnych. Możecie także wybrać jeden dominujący kolor, do którego dobierzecie dodatki w dwóch różnych stylach np. marynarskim i baśniowym. Na środku umieśćcie dywan, który będzie miejscem do wspólnej zabawy.

Pamiętajcie, aby podzielić przestrzeń w sposób symetryczny – dzięki temu unikniecie kłótni lub pretensji o faworyzowanie jednego z rodzeństwa. Warto zadbać także o to, aby każda ze stref posiadała wspólny element kolorystyczny, który pomoże uniknąć chaosu aranżacyjnego.

„Psuja” i „skarżypyta”

Równie ciężko pogodzić diametralnie różne potrzeby kilkulatka oraz wkraczającego w dorosłość nastolatka. Jak sprawić, żeby mieszkanie w jednym pokoju nie stało się zarzewiem nieustannych konfliktów? Jeśli nie chcecie słyszeć każdego dnia: „Mamo, Tato, Marcel zepsuł mi piórnik/porysował książkę/wypisał ulubiony długopis!”, zaaranżujcie pokój w taki sposób, aby Wasz przedszkolak nie miał dostępu do rzeczy należących do starszaka. Zawieście półki na takiej wysokości, do której nie dosięgnie lub zamontujcie zamykaną na klucz szafkę. Dobrym rozwiązaniem może być także budowa antresoli, na której starsze dziecko będzie mogło w spokoju odpocząć, pouczyć się lub poczytać.