Od momentu kiedy Meghan Markle postanowiła wyjechać do Nowego Jorku na baby shower, w mediach wrze. Trwają spekulacje na temat płci dziecka i kosztów, które księżna poniosła w związku z organizacją imprezy.

Ciąża księżnej Sussex od początku budzi wiele sensacji. Kiedy w październiku 2018 roku, brytyjska rodzina królewska ogłosiła, że spodziewają się royal baby w swoim gronie, portale plotkarskie znalazły nowy obiekt zainteresowań. Nie jest znana przewidywana data porodu ani płeć dziecka, natomiast po brzuchu Meghan możemy przypuszczać, że rozwiązanie nastąpi już wkrótce. Do tej pory, żona księcia Harrego nie zwalniała tempa i aktywnie uczestniczyła w życiu rodziny królewskiej i wypełniała swoje obowiązki. Niespełna tygodniowy wyjazd do rodzinnych Stanów Zjednoczonych miał przynieść jej chwilę odpoczynku i pozwolić złapać oddech przed zbliżającym się porodem. Czy tak się stało? Zdjęcia z wydarzenia dostępne w mediach wskazują, że tak! Po Meghan nie widać zmęczenia ani dolegliwości związanych z ostatnim trymestrem ciąży. Wręcz przeciwnie – księżna wygląda kwitnąco, a uśmiech nie znika z jej twarzy.

Jednak czy taka przyjemność była warta poniesionych kosztów?

Przyjmuje się, że wyjazd Meghan do Nowego Jorku mógł kosztować nawet pół miliona dolarów! Kwota wydaje się być kolosalna i dla niektórych, nie do pomyślenia jest, jak można wydać taką sumę, w tak krótkim czasie? Jednak jest to jak najbardziej możliwe – lot prywatnym odrzutowcem, pobyt w luksusowym hotelu, całodobowa ochrona, dekoracje no i dwudniowe wynajęcie luksusowego apartamentu, w jednym z najdroższych hoteli w USA generują takie koszty. Pamiętajmy jednak, że baby shower, jest organizowane dla przyszłej mamy przez jej przyjaciółki. Również Pałac Kensington potwierdził, ze przyjęcie zostało opłacone z funduszy prywatnych.

Kto zatem zapłacił za baby shower?

Media podają, że wydarzenie zostało w dużej mierze sfinansowane przez najbliższą przyjaciółkę, a zarazem główną organizatorkę tego eventu – Serenę Williams. Możemy spekulować, że swoje przysłowiowe trzy grosze, dołożyły również inne panie obecne na wydarzeniu – adwokat Amal Clooney, aktorki – Abigail Spencer i Janina Gavankar oraz projektantki mody – Misha Nonoo i Jessica Mulroney. Jak widać towarzystwo było doborowe, a księżna zasługuje na wszystko co najlepsze, więc bajońskie sumy nie powinny nas dziwić. Poza tym – kto bogatemu zabroni?

Zastanawiająca jest jednak nieobecność księżnej Kate na wydarzeniu – czyżby pogłoski o zaostrzającym się konflikcie między paniami były prawdziwe? Trudno powiedzieć. Nie możemy stwierdzić, czy jej absencja wynika z braku zaproszenia, czy z powodów osobistych. Termin baby shower zbiegł się w końcu z feriami zimowymi księcia George’a. Cambridge’owie wyjechali więc rodzinnie na narty. Zastanawiające jest jednak, czy wyjazd ten miał być przykrywką nieobecności Kate czy jej faktycznym powodem? To pytanie pozostaje na razie bez odpowiedzi.

Chłopiec czy dziewczynka?

Fani rodziny królewskiej nie zaprzestają spekulacji na temat płci wyczekiwanego potomka książęcej pary. Nie ujawniły tego również dekoracje przyjęcia wydanego w ramach baby shower Meghan Merkel. Choć pojawiły się głosy, jakoby kwiaty i dekoracje w odcieniu delikatnego różu wskazywały, że para spodziewa się córeczki. W sieci pojawiło się też zdjęcie umieszczone przez makijażystę księżnej (fot. Daniel Martin) w serwisie Instagram – pokazuje ono ciasteczka, pokryte lukrem w odcieniach, bieli, czerni, złota.. Takie barwy wywołały u niektórych przekonanie, że możemy spodziewać się narodzin chłopca.

źródło: instagram.com/danielmartin/

Nie dowiemy się więcej na ten temat również z prezentów dla niemowlaka wręczonych Meghan podczas przyjęcia. Jedna z obecnych na wydarzeniu osób potwierdziła, że przyszła mama nie otworzyła żadnego z nich, chcąc dzielić tę chwilę z mężem.  Jakiej płci, będzie więc pierwszy potomek księcia Harrego i księżnej Meghan? Tego dowiemy się dopiero po rozwiązaniu! Jedno jest jednak pewne – baby shower Meghan Merkel było bajkowe i dostarczyło jej mnóstwa radości!