Lopez promuje obecnie swój najnowszy film „Jak urodzić i nie zwariować”. To dobra okazja do wspomnień o początkach macierzyństwa. Znana aktorka i piosenkarka przyznaje, że tuż po narodzinach bliźniąt była pewna, że dopadła ją depresja poporodowa: Pamiętam, że zaraz po tym, jak urodziły się dzieci kwestionowałam wszystko co robię. Myślałam, że mam depresję poporodową – wspomina Jennifer w najnowszym wywiadzie. Nie miałam pojęcia co się ze mną dzieje. Tydzień po ich narodzinach zadawałam sobie pytanie, czy wszystko jest ze mną w porządku. Byłam smutna i miałam depresję. Byłam przekonana, że dzieci mnie nienawidzą.
Pamiętam, że sięgnęłam po tę książkę, by dowiedzieć się, co się ze mną dzieje. Przeczytałam, że u matek po siedmiu dniach od porodu spada poziom pewnego hormonu. Czujemy się wtedy naprawdę źle. A ja myślałam, że mnie nie kochają.
Cieszymy się, że wszystko jest już w porządku. Trzymamy kciuki za najnowsza produkcję z udziałem Jennifer Lopez.




