Na kładce czerwcowego wydania magazynu Redbook pojawiła się Heidi Klum. W wywiadzie modelka opowiedziała o tym co kocha najbardziej, o swoim mężu Sealu i dzieciach.
Oto fragmenty wywiadu:
Heidi o małżeństwie: Chcę być dla swojego męża nie tylko jego żoną, matką jego dzieci i jego najlepszą przyjaciółką, ale też gorącą laską, która jest dla niego atrakcyjna i z którą może się świetnie bawić.
O Sealu: Nie wiem, dlaczego mam tyle szczęścia. Czasami muszę się uszczypnąć i powiedzieć: Czy to tylko sen? Kocham męża nie tylko z oczywistych powodów (za to, że jest taki seksowny), ale również za to, że jest jednym z najuprzejmiejszych, najbardziej kochających mężczyzn, jakich kiedykolwiek w życiu spotkałam. Seal jest seksowny również z innych powodów – ponieważ jest odważny i nie boi się okazywać swoich emocji. Jest superseksowny, świetnie całuje i… potrafi zaśpiewać przed 25-tysięcznym tłumem, a minutę później zmienić pieluszkę naszej córeczce. Kiedy jest najseksowniejszy i najprzystojniejszy? Hmmm… w naszej sypialni.
Seal o odnowieniu ślubu z Heidi: Co roku Heidi i ja odnawiamy przysięgę małżeńską. Zawsze urządzamy imprezę dla naszych przyjaciół, ale po godzinie ulatniamy się i idziemy na naszą prywatną plażę. Siadamy tam ze swoimi dziećmi i składamy przysięgę małżeńską, kiedy zachodzi słońce. To bardzo wyjątkowy moment dla nas.
O pokonywaniu przeszkód: Mam instynkt osoby, która potrafi przetrwać w każdej sytuacji. Nie wiem, skąd to się wzięło, ale myślę, że z tych wszystkich małych rzeczy, które sprawiły, że jestem dziś tym, kim jestem. Od bycia obgadywaną, kiepską uczennicą, albo wystarczająco chudą, aby pójść w pokazach w Paryżu, bycia zdradzaną przez chłopaków, śmierci członków rodziny i przyjaciół… Jest takie powiedzenie: Co cię nie zabije, to cię wzmocni.
Jej recepta na szczęście: Nie bój się zmian. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi. Uśmiechaj się.




