Nie ma najmniejszych przeciwwskazań, aby dzieci i koty mieszkały razem. Wszystko zależy tylko od zdrowego i odpowiedzialnego podejścia dorosłych.
W przypadku posiadania kota w domu w którym jest niemowlę należy przez pierwsze kilka dni dokładnie pilnować jak zachowuje się kot.
Większość kotów nie wykazuje agresji do nowego domownika. Wiele kotów chce również „ogrzać” dziecko – i mogą się na nim układać w tym celu i tutaj konieczny byłby nadzór. Jednak w późniejszym czasie , jak dziecko trochę podrośnie kocie ciepło, mruczenie – doskonale wpływa na spokój ludzkiego dziecka i jego rozwój.
Ten szkodliwy pogląd że kot może zagrażać dziecku został wzmocniony przez niemądre filmy, w których np. lekarz radzi kobiecie w ciąży pozbyć się kota. Koty nie duszą dzieci i nie wysysają z nich oddechu, jak wierzono w średniowieczu. Co nie znaczy, że małe dzieci i zwierzęta można beztrosko zostawiać bez opieki. Dzieci często nie rozumieją, że z kotem należy obchodzić się delikatnie i póki ten nie nauczy się unikania dziecięcej wylewności, może dojść do wzajemnego zranienia.
Toksoplazmoza
O toksoplazmozie narosło już wiele mitów. Postarajmy się wyciągnąć prawdziwe fakty.
Tylko 10 % kociej populacji choruje na toksoplazmozę i może nas nią zarazić. Są to najczęściej tez koty wychodzące lub jedzące surowe mięso.
Zasadniczo łatwiej się zarazić toksoplazmozą dzięki jedzeniu surowego mięsa niż od kota, szczególnie, kiedy kot nie je surowego mięsa. Kobieta może się przebadać i sprawdzić, czy już przeszła tę chorobę. Jeśli nie, to właściwie jedynym środkiem ostrożności, jaki należy przedsięwziąć w związku z kotem, jest unikanie kontaktu z kocim kałem, czyli albo zrezygnowanie z czyszczenia kociej kuwety (na rzecz innego domownika) albo robienie tego w rękawiczkach. Choroba przenosi się przez koci kał. Toksoplazmoza rozwija się w kale kota dopiero po 72 godzinach!!!! Nie ma wiec potrzeby żeby kota się pozbywać albo panikować z tego powodu. Zdrowy rozsadek i zachowanie higieny zdecydowanie wystarczy.
Warto tez wiedzieć ze TOKSOPLAZMOZĘ CIĘŻARNYCH SIĘ LECZY. Natomiast, zakażenie ciężarnej nie oznacza automatycznie przeniesienia zakażenia na płód. Choć takie ryzyko istnieje, prawidłowe leczenie je minimalizuje.
forum zakoceni.pl :
Kobiecie w ciąży przy okazji pierwszych badań morfologicznych krwi zaleca się wykonanie również badania serologicznego na obecność przeciwciał toksoplazmozy w klasie IgM i IgG. Dodatnie miano IgM powyżej pewnej wartości świadczy o toczącej się infekcji.
Owszem, toxo leczy się, wykorzystując antybiotyki z grupy makrolidow. Dodatnie miano IgG świadczy o przebytej już infekcji toxo. Ale, jeśli w pierwszym badaniu okaże się, że kobieta ma dodatnie miano IgG, prowadzący ciążę lekarz ginekolog zaleci ponowne badanie w odstępie 3-4 tygodni od pierwszego. Ponieważ trzeba sprawdzić, czy przypadkiem dodatnie miano IgG nie wzrasta – bo wzrost świadczy również o toczącej sie ukrytej infekcji. Również do leczenia antybiotykiem z grupy makrolidow.
Odniosę sie również do wypowiedzi o szczepieniach przeciw toxo. Owszem, wiadomo mi, ze trwają prace nad szczepionka – ale nawet, jeśli prace doszły już do testów klinicznych na zdrowych ochotnikach, na pewno jeszcze długo preparat nie będzie wykorzystany dla kobiet w ciąży.
Co do zagrodzenia – jest bardzo istotne, ze infekcja toxo u matki nie oznacza automatycznej infekcji płodu. Ryzyko zakażenia wewnątrzmacicznego rośnie wraz z zaawansowaniem ciąży – od ok. 10-20% w pierwszym trymestrze do blisko 90% w trzecim trymestrze. Jednak, mimo statystycznie niewielkiego prawdopodobieństwa zakażenia, jeśli już do niego dojdzie w pierwszym trymestrze ciąży, skutki dla płodu mogą być fatalne do śmiertelnych włącznie. Toxo uszkadza zawsze OUN – ale o ile u płodu do ok. 16 tygodnia ciąży te uszkodzenia powodują śmierć lub poważne wady rozwojowe, o tyle u płodu powyżej 30 tygodnia ciąży uszkodzenia najczęściej obejmują gałki oczne – konsekwencja jest częściową lub całkowitą utrata wzroku, a wersja soft to uszkodzenie nerwów mięśni koordynujących ruchy gałek ocznych (zjawisko tzw. oczopląsu).
Dodam, ze równie niebezpieczna bywa toxo u dziecka w wieku do 3 lat – tyle, ze wtedy to już rodzice/opiekunowie maja kontrole nad możliwością zakażenia.
Toxo jest zdecydowanie choroba brudnych rąk, oocysty nie łatają w powietrzu.
Kobieta, która przeszła toxo, a następnie zaszła w ciążę, nie ma możliwości zakażenia płodu. Ryzyko zakażenia wewnątrzmacicznego istnieje wyłącznie wówczas, gdy do infekcji przyszłej mamy dojdzie w czasie ciąży.
Zdrowy organizm dorosłego człowieka:
1. Przechodzi infekcje zwykle bezobjawowo;
2. Bez wspomagania zewnętrznego potrzebuje na jej zwalczenie ok. 4-6 tygodni;
3. Zaczyna produkować przeciwciała, które, o ile nie nastąpi gwałtowne obniżenie odporności, praktycznie gwarantują, ze ponowny kontakt z pierwotniakiem nie doprowadzi do infekcji.
źródło: www.kocipazur.org




