Państwo Witterick z Toronto to niekonwencjonalni rodzice. Na czym polega oryginalność stosowanych przez nich metod wychowawczych?
Otóż dotąd nikomu nie zdradzili, czy ich 2,5 letnie dziecko to chłopiec czy dziewczynka i wychowują go bez definicji płciowej. W praktyce oznacza to, że raz kupują dziecku damskie, a raz męskie ubrania, róż przeplatają z błękitem, samochodziki z lalkami. I zawsze czytają dziecku lektury, w których nie ma heteroseksualnych rodziców. A to wszystko w myśl zasady, że płeć to wytwór społeczeństwa. A Witterickowie nie chcą, aby jakiekolwiek zewnętrzne kategorie determinowały życie malucha.
Nietypowi rodzice w identyczny sposób wychowali już dwójkę starszych dzieci. Dziś Jazz i Kio sami podejmują decyzje, czy chcą być chłopcem czy dziewczyną. Dzieci mogą robić, co chcą. Do tego stopnia, że same decydują, czy chcą chodzić do szkoły. Co sądzicie o metodzie wychowawczej stosowanej przez Wittericków?





Niech ci rodzice pukną się w głowę!!!!!!!!!!!!!!!!!!