Eksperci zalecają nowy prosty test na endometriozę (zewnętrzna gruczołowość macicy), który wykryje stan chorobowy z niemal 100% dokładnością.
Test nie wymaga operacji i oferuje szybką diagnozę. Na tą bolesną dolegliwość cierpi co siódma kobieta na świecie. Endometrioza charakteryzuje się rozrostem błony śluzowej macicy (endometrium) poza jamę macicy. W samej Wielkiej Brytanii cierpią na nią około 2 miliony kobiet między 25 a 40. rokiem życia.
Zewnętrzna gruczołowość macicy może prowadzić do niepłodności i pojawiać się w różnych miejscach naszego ciała, takich jak wnętrze jamy otrzewnej, szyjka macicy, sklepienie pochwy, srom, pęcherz moczowy lub okolica pachwinowo-udowa.
Najczęstszymi objawami są bóle i odczuwanydyskomfort, włączając w to dyskomfort podczas seksu, chociaż są kobiety, które nie odczuwają żadnych objawów. Obecnie naukowcy z Australii i Jordanii testują nowe narzędzie, które w przyszłości ma zastąpić laparoskopię – inwazyjną metodę diagnostyczną przeprowadzaną zwykle pod miejscowym znieczuleniem.
Powyższe badania opublikowane w czasopiśmie Human Reproduction wykazały, iż wycinek z macicy można pobrać, wykonując biopsję z okolic pochwy, próbka ta następnie może być zbadana na obecność endometriozy. Metoda ta pozwoli na uniknięcie znieczulenia ogólnego lub miejscowego stosowanego w badaniach laparoskopijnych, gwarantując jednocześnie rzetelną diagnozę.



