Mówi się, że czysta woda zdrowia doda. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że ta, którą pijemy jest zanieczyszczona. Warto wiedzieć, co zawiera woda kranowa, dlatego poniżej przedstawiamy jej „siedem grzechów głównych”.
Po pierwsze kamień kotłowy, spowodowany nadmiarem soli wapnia i magnezu. Rozpoznać go można po białawym nalocie osadzającym się na elementach grzejnych, ale też i na wodzie. Powoduje to nie tylko gorszy smak napojów i potraw, ale wpływa też niekorzystnie na zdrowie. „Kamień może doprowadzić do kamicy nerkowej, na którą narażone są niemowlęta i dzieci oraz osoby z predyspozycjami do kamieni układu moczowego. Dlatego najlepsza jest dla nich woda filtrowana. Nie jest natomiast wskazane podawanie im nie tylko wody prosto z kranu, ale także wód butelkowanych wysoko- i średniozmineralizowanych.” – mówi Grzegorz Czerwonka z laboratorium firmy Formaster SA, producenta dzbanków filtrujących DAFI.
Drugi grzech to chlor. Dodaje się go do uzdatnianej wody, aby zapobiec rozwojowi drobnoustrojów. Działa więc podobnie, jak spożywczy środek konserwujący. Niestety chlorowanie narusza jednocześnie równowagę flory bakteryjnej w układzie trawiennym, sprzyjając wielu infekcjom. Naukowcy alarmują, że spożywanie chlorowanej wody jest przyczyną raka jelit i pęcherza moczowego.
Kolejny grzech to rdza. Woda wodociągowa ma nieustanny kontakt z metalowymi instalacjami. A tam, gdzie metal, łatwo o rdzę. Pojawia się ona w „kranówce”, wymywana
ze stalowych instalacji wodnych podczas transportu wody do naszych domów. Najłatwiej można zaobserwować jej obecność po przerwie w dostawie wody, kiedy z naszych kranów płynie brunatna ciecz. Rdza nie zawsze jednak musi być widoczna, jej drobinki znajdują się także w klarownej wodzie.
Czwartym grzechem jest ołów. Przez wiele wieków rury wodociągowe były wytwarzane z ołowiu, dzięki jego łatwej obróbce i trwałości. Cząsteczki tego materiału przedostają się do wody. Spożywanie ich, nawet w niewielkich ilościach, może oddziaływać chorobotwórczo na organizm człowieka.
Grzech piąty – związki organiczne. W wodzie mogą się też znaleźć naturalne, organiczne zanieczyszczenia, takie jak na przykład związki humusowe, powodujące nieprzydatność wody do spożycia. Ich źródłem są żywe organizmy lub ich szczątki. Wyróżniamy też związki organiczne syntetyczne m.in. masę bitumiczną używaną do uszczelniania rur wodociągowych.
Szósty grzech – polichlorek winylu. Jeśli instalacje na danym terenie są wykonane z rur z dodatkiem PCW to związek ten przedostaje się do wody. Przenikanie to następuje poprzez mechaniczne ścieranie powierzchni materiału. Rozpuszczony w wodzie polichlorek winylu (PCW) podczas regularnego i długotrwałego spożywania nawet w niewielkich dawkach może oddziaływać chorobotwórczo szczególnie na organizm dziecięcy.
Siódmy grzech stanowią azotany. Do wód naturalnych przedostają się ze ścieków komunalnych i przemysłowych, oraz z pól nawożonych nawozami azotanowymi. Przekroczenie normy 50 mg na litr zagraża zdrowiu kobiet w ciąży i niemowląt. Znaczne przekroczenie normy (około 120-150 mg na litr) może prowadzić nawet do sinicy.
Kiedy więc sięgamy po wodę z kranu, nie zapominajmy o tym, co może się w niej znajdować. Jeżeli chcemy pić naprawdę czystą i zdrową wodę, warto sięgnąć po filtry, które wyeliminują powyższe problemy. Produkty takie oferuje marka DAFI. Zastosowanie w domu np. systemów filtrujących DAFI Astra pozwala uzyskać czystą i smaczną wodę bez ograniczeń, jak również chronić urządzenia AGD przed kamieniem przy niskim koszcie zakupu i eksploatacji. Filtry marki DAFI otrzymały pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka i niemiecki certyfikat bezpieczeństwa LGA.




