Fotografie, czy nawet całe sesje fotograficzne, ciążowe i noworodkowe stały się bardzo popularne. Każda mama i tata chcą zachować te niezwykłe chwile w swej pamięci. Są to momenty bardzo wyjątkowe i intymne, czasami zbyt intymne… dla internautów.
Jedną z takich sesji była ta wykonana przez Hellen Aller. Jedną z jej klientek była kobieta, która bardzo obawiała się porodu. który mógłby się zakończyć przez cesarskie cięcie. Poród rzeczywiście się zakończył się cesarskim cięciem, a operacja ta uratowała życie mamy i dziecka. Sesja nie zakończyła się jednak w dniu porodu. Po kilku dniach Hellen wykonała kolejne fotografie, a jedną z nich było zdjęcie, które po opublikowaniu na profilu fotografki na facebooku wywołało wiele sprzecznych opinii. Część osób, które je widziało uznało je za „obrzydliwe”, „nachalne”, „wywołujące seksualne skojarzenia”. Co było na zdjęciu?
Fotografka chciała uchwycić kwintesencję niezwykłej historii mamy i dziecka i sfotografowała kilkudniowego noworodka, którego główka leżała tuż przy bliźnie po cesarskim cięciu. I rzeczywiście, to czarno-białe zdjęcie jest wyjątkowe i nie ma w nim nic, co nie kojarzyłoby się z bliskością i niezwykła więzią pomiędzy mamą i nowonarodzonym dzieckiem. Na szczęście negatywne opinie zastały zalane falą pozytywnego odzewu, także pośród kobiet, które same rodziły poprzez cesarskie cięcie.

Źródło: Facebook

Źródło: Facebook