Przyszłe mamy, które codziennie spożywają orzechy, mogą przyczynić się do zwiększenia ryzyka wystąpienia astmy u ich dzieci o 50 procent – twierdzą duńscy naukowcy z University of Utrecht.

W badaniu wzięło udział około czterech tysięcy kobiet, które wypełniły kwestionariusz dotyczący ich diety. Następnie badacze obserwowali dzieci tych matek przez okres ośmiu lat. Wyniki badania, opublikowane w amerykańskim czasopiśmie „American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine”, sugerują, że silne alergeny zawarte w orzechach mogą wpływać na podatność płodu na alergie.

Jest jeszcze zbyt wcześnie, by zalecać unikanie jedzenia orzechów – powiedziała kierująca badaniami dr Saskia Willers. – Ważne jest jednak, by kobiety zdrowo się odżywiały i pamiętały, że jeśli chodzi o jedzenie – co za dużo, to niezdrowo. Zdania naukowców w tej kwestii są podzielone. Profesor John Heffner z American Thoracic Society twierdzi, że jest wciąż za mało dowodów na szkodliwość orzechowej diety i potrzebne są dalsze badania.

 

Podziel się swoją opinią
Joanna Pawłowska
Joanna Pawłowska

Specjalistka ds. contentu. Swoją karierę rozpoczęła od pracy w social media, następnie zgłębiała tajniki SEO, copywritingu oraz  content marketingu. W Redakcji zajmuje się  tworzeniem artykułów o tematyce zdrowotnej, lifestyle i podróżniczej.

11 komentarzy

  1. Dokładnie tak, dlatego warto w czasie diety wspomóc się jakaś suplementacją, ja brałam LadeeVit bo zawiera w sobie kwasy omega 3 te same które mamy w rybach

  2. tak, ale ja słyszałam że nie wszystkie ryby można jeść, że nie które zwierają duża ilość rtęci

  3. szpinak nie ma tak wiele żelaza jak się kiedyś mówiło, o to chodzi, ale chyba nie podważasz tego, że jedzenie ryb jest zdrowe, bo to widać.

  4. omega 3 … tyle o tym mówią że dobre jest dosłownie na wszystko…. ale ciekawe czy to jest prawda i za 50 lat też będzie to takie ważne czy stwierdzą że jednak nie…. mniej więcej jak ze szpinakiem

  5. ja ubóstwiam orzechy ale mam bardzo słabe zęby (już na jednym sobie złamałam) i teraz się po prostu boje ich jeść więc jak by nie patrzeć to dobrze dla mnie i dziecka 🙂
    a co do kwasów omega 3 – uwielbiam ryby ale to za mało więc suplementacja jest jak najbardziej wskazana

  6. ja nie cierpię orzechów, dobrze ze są suplementy dzięki który można sobie uzupełnić braki kwasu omega 3 bo za rybami tez nie przepadam

  7. Kwasów omega Ci się odechciało? A to ciekawe. Orzechów w ciąży nie powinno się jeść jak wynika z powyższego.

  8. ja jestem tego samego zdania, że lepiej w suplementach. ja lubię orzechy ale od kiedy połamałam sobie zęba na nim i musiałam bez znieczulenia go naprawiać to mi się kwasów omeg3 odechciało

  9. Ale tych kwasów potrzebujemy tyle, że i tak same orzechy nie wystarczą, lepiej dorzucić sobie omega 3 w suplemencie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *