Katarek to innowacyjny aspirator (odciągacz kataru), przeznaczony dla dzieci, które jeszcze nie opanowały umiejętności siąkania noska.
Można go stosować już od pierwszego dnia życia. Katarek odsysa zalegającą wydzielinę dzięki odpowiednio zmodyfikowanej sile ssącej domowego odkurzacza (800-1800W). Jednostajna siła ssąca wytwarzana przez odkurzacz, po odpowiednim zmniejszeniu w komorze redukcyjnej odciągacza, gwarantuje skuteczność zabiegu, jest bezpieczna dla dziecka dodatkowo szybko oczyszcza nos i zatoki. Przeźroczysta budowa pozwala w łatwy sposób ocenić charakter i ilość wydzieliny.
Odciąganie zalegającego kataru jest uzupełnieniem leczenia medycznego (warunkiem skuteczności leków aplikowanych do nosa jest oczyszczenie go z wydzieliny), poprawia samopoczucie, umożliwiając swobodne oddychanie i zapobiega dalszym powikłaniom związanym z katarem. Należy jednak pamiętać, iż odciąganie kataru może być niewystarczające do likwidacji jego przyczyny, dlatego konsultacja lekarska jest jak najbardziej wskazana i nie wolno jej bagatelizować.
Katarek skutecznie zastępuje inne, mniej wydajne produkty dostępne na rynku i używane w warunkach domowych (np. popularne gruszki i inne tego typu produkty).
Opinia recenzentki:
Katar niemowlęcia rzecz ważna i poważna, wiadomo. Zatkany nosek utrudnia maluszkowi jedzenie, spanie, oddychanie. Może też prowadzić do poważniejszych schorzeń (np. do zapalenia ucha środkowego). Dlatego nie wolno go bagatelizować. No tak. Tylko jak oczyszczać nosek noworodka i niemowlaka? Tak popularne niegdyś gruszki odeszły do lamusa, a na ich miejsce pojawiły się specjalne aspiratory. Ich fenomenu nie zrozumie ten, kto nie ma dzieci. Umówmy się- ani sprzęt, ani widok rodzica oczyszczającego nosek dziecka przy jego pomocy, nie jest urzekający. Zwykły aspirator to pierwszy krok wtajemniczenia. Aspirator do odkurzacza- to dopiero jest wyzwanie.
O oczyszczaczu noska podłączanym do odkurzacza słyszałam już dawno. Przy pierwszym, dziś już czteroletnim synku, nie zdecydowałam się go użyć. Odkurzacz kontra nosek mojego malucha? Brzmiało dość przerażająco. Przy drugim dziecku, zachęcona pozytywnymi opiniami, podjęłam wyzwanie. Choć nie bez lęku, przyznaję. Gdy maluszek skończył miesiąc, zaczęliśmy korzystać z Katarku. I dziś już, drogie mamy, nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że szybko i dokładnie oczyszcza nosek. Po drugie- jest bardziej higieniczny niż zwykłe aspiratory. Po trzecie- wbrew pozorom- jest bezpieczny i w żaden sposób nie zagraża niemowlęciu. Nie ma ryzyka zbyt mocnego zassania, bo Katarek jest wyposażony w specjalny system próżniowy. Ufff.
Minusy? Zaledwie jeden. Nie korzystamy z niego w nocy. Nikt z nas nie chciałby być budzony w środku nocy dźwiękiem odkurzacza, prawda?





