Zachcianki smakowe przyszłej mamy

Zanim lekarz – ginekolog stwierdzi ruch płodu, wysłucha jego tętna czy wykona badanie USG o ciąży może świadczyć wiele objawów domyślnych.

W jej wczesnym stadium są to m. in. nadwrażliwość zapachowa, zmiana tolerancji smakowej, nadmierne lub osłabione łaknienie, ślinotok, poranne nudności, wymioty, zgaga, metaliczny posmak w ustach.Organizm przyszłej matki w odpowiedzi na zachodzące w nim zmiany hormonalne domaga się w ten sposób zaspokojenia nowych potrzeb. Swoich i nienarodzonego potomka. Pojawia się więc nieodparta chęć zjedzenia jakiegoś pokarmu mimo, że wcześniej często nie należał on do ulubionych. Apetyt na czekoladę to zapewne wyraz zwiększonych potrzeb energetycznych i zapotrzebowania na magnez. Pobudzenie gruczołów ślinowych i spowolnienie motoryki przewodu pokarmowego ułatwia trawienie oraz przyswajanie pokarmów.

Już w pierwszym trymestrze podwyższeniu ulega podstawowa przemiana materii będąca gwarancją zaspokojenia rosnących potrzeb energetycznych i odżywczych, a tym samym prawidłowego rozwoju płodu. Kobiety w stanie błogosławionym winny więc spożywać posiłki o wartości energetycznej wyższej przeciętnie o 200 kcal dziennie. Często jednak występuje u nich awersja do słodyczy będących źródłem węglowodanów prostych o wysokim indeksie glikemicznym. Jest to pozytywna tendencja żywieniowa albowiem rozregulowują one wewnętrzny mechanizm głodu i sytości, co może prowadzić do cukrzycy. Ponadto słodycze mogą mieć w swym składzie aż do 38, 6 % szkodliwych kwasów tłuszczowych w konfiguracji trans. Izomery te w wyniku procesów produkcyjnych tracą aktywność biologiczną i stają się jedynie źródłem energii.  Negatywnie oddziałują na wiele procesów fizjologicznych i biochemicznych. M. in. mogą obniżać naturalną odporność, mogą podwyższać poziom insuliny we krwi po spożyciu węglowodanów, a także przyczyniać się do niższej masy urodzeniowej noworodków. Izomery trans przechodzą przez łożysko do płodu.

W ciąży zamiast słodyczy i słodkich wypieków lepiej jeść owsiankę, niezbyt słodkie owoce ( winogrona, jabłka, śliwki ), pełnoziarniste pieczywo, ciemny ryż i makaron, masło, ciekłe oleje oraz ryby. Produkty te dostarczą organizmowi także błonnika, który pomaga usuwać toksyny i reguluje przemianę materii, co jest szczególnie ważne w ciąży, kiedy to ruchy robaczkowe jelit przyszłej matki są spowolnione.

Magnez jest pierwiastkiem koniecznym do metabolizmu wapnia, fosforu, sodu, potasu i witaminy C. Warunkuje prawidłowy przebieg prawidłowy procesów spalania węglowodanów i tłuszczów dostarczających organizmowi cennej energii, a także reguluje działanie mięśni i nerwów.

Chęć zjedzenia czegoś kwaśnego może być tłumaczona zbyt zalkalizowanym jadłospisem bądź zwiększonym zapotrzebowaniem na witaminę C ( 70 – 95 mg na dzień ). Najczęściej objawia się apetytem na kiszoną kapustę czy ogórki. Kiszenie to proces oparty na fermentacji mlekowej. Zachodzi on pod wpływem bakterii rozkładających zawarty w komórkach cukier mlekowy. Kwas mlekowy oraz sole mineralne zawarte w kiszonych warzywach i owocach wzmagają apetyt i wspomagają trawienie. Kiszonki to przetwory będące nieocenionym źródłem witaminy C, która nie tylko wzmacnia odporność organizmu i działa antyalergicznie, ale także odgrywa kluczową rolę w procesie wzrostu komórek, tkanek, w tym tkanki kostnej. Ponadto witamina C ponad dziesięciokrotnie poprawia przyswajanie żelaza nieorganicznego. Jest więc szczególnie cenna dla kobiet w odmiennym stanie, które odczuwają awersję do mięsa i jego przetworów.

Gdy kobieta w ciąży nie ma ochoty na mięso, zamiast przyjmować żelazo w postaci związków nieorganicznych, może uzupełnić niedobory rybami ( wchłanialność 11 % ) lub suplementami zawierającymi żelazo chelatowane. Jest to cząsteczka obojętna, nie rozpada się pod wpływem kwasu żołądkowego, nie drażni ścian żołądka, nie reaguje z innymi składnikami żywności i w stanie nienaruszonym dostarczana jest do jelit, gdzie jest wchłaniana.

Kobiety planujące macierzyństwo oraz kobiety ciężarne winny dostarczać organizmowi dwa więcej kwasu foliowego w stosunku do zapotrzebowania dorosłych (400 mg ). Pojawiająca się u kobiet w odmiennym stanie awersja do kawy to wyraz biologicznej adaptacji do nowego stanu ich organizmu. Zawarty w kawie alkaloid, kofeina, przyczynia się do obniżenia poziomu folacyny, co z kolei wiąże się ze zwiększonym prawdopodobieństwem wystąpienia przedwczesnego porodu, podwyższonym ryzykiem wad wrodzonych i niską masą urodzeniową.  Dodając do kawy śmietanki i pijąc ją między posiłkami kobiety w ciąży neutralizują nieco jej szkodliwe działanie. Te, które odczuwają chęć napicia się mleka ( biodostępność 120 mg na 100 g ) i zjedzenia jego przetworów ( sery żółte – przyswajalność średnio 500 mg na 100 g ) regulują swe ciśnienie krwi, zobojętniają kwaśną treść żołądkową, a przede wszystkim dostarczają rozwijającemu się płodowi budulca kości i zębów. Zalecana dzienna dawka wapnia w okresie ciąży wynosi 1200 mg/dobę.

Zachcianki smakowe przyszłej mamy to dobrodziejstwo Natury. Nie ma żadnego powodu by ich nie spełniać. Równie ważna jest bezstresowa, radosna atmosfera, w której przyszła winna spożywać posiłki.

Autor: Maya Kowalczyk, źródło  www.kobieta.byc.pl

Podziel się swoją opinią
Katarzyna Pawłowska
Katarzyna Pawłowska

Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w tematyce zdrowia, rodzicielstwa, lifestyle’u i psychologii. W swojej pracy skupia się na tematach związanych ze zdrowiem i rozwojem dziecka, codziennością rodziców oraz wpływem środowiska na życie i samopoczucie człowieka. Dba o to, aby publikowane treści były rzetelne, przystępne i oparte na wiarygodnych źródłach. Pasjonuje się literaturą, kinem oraz podróżami, zarówno bliskimi, jak i dalekimi.

6 komentarzy

  1. ja jak zaczęłam stosować suplement diety, to moje zachcianki się zmniejszyły, nie wiem czy to efekt tych suplementów bo mój organizm w końcu miał wszystko co konieczne a może to siedziało w mojej głowie

  2. ja w czasie ciąży próbowałam się bardzo zdrowo odżywiać nawet poszłam do dietetyczki żeby rozpisała mi dietę dla kobiety w ciąży ale wszystko legło w gruzach bo miałam straszne zachcianki, więc musiałam dodatkowo jako uzupełnienie stosować suplementy diety aby uzupełnić braki które nie mogłam dostarczyć dziecku samą dieta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *