Wieść niesie, że 24-letnia piosenkarka jest tak mocno zafascynowana stanem ciąży i macierzyństwa, że jej najnowsza płyta będzie nawiązywać do aktualnych doświadczeń. Nowy krążek Adele ma być więc zdecydowanie bardziej pogodny i optymistyczny, a podejmowane w dotychczasowej twórczości wątki (m.in. problemy sercowe) mają być zastąpione przez wszechogarniające artystkę szczęście.
Jak myślicie, jak wypadnie Adele w takim tonie?




