Z greckiego nazywane „przekaźnikami podniecenia”, bo, jak się okazuje, odgrywają kluczową rolę w wyborze partnera. Czy dowody na istnienie ludzkich feromonów odebrały nam możliwość decydowania o tym, z kim się spotykamy?
Te naturalne związki, obecne w pocie, moczu i różnego rodzaju wydzielinach, oddziałują na podświadomość innych ludzi. Pobudzają sferę seksualną osobników płci przeciwnej. Mają istotny wpływ na przyciąganie partnera w naszym środowisku. Nie mają swojego zapachu, a za ich odbieranie odpowiada narząd nosowo – lemieszowy, umieszczony w jamie nosowej.
Dzięki feromonom jesteśmy w stanie odczytać informacje dotyczące partnera, takie jak: stan jego zdrowia, siła, możliwości reprodukcyjne oraz gotowość do kopulacji. Być może dlatego właśnie czasem nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć, dlaczego przyciąga nas ta, a nie inna osoba. Podobnie jest z działaniem feromonów na nas samych. feromony od hormonów odróżnia je to, że są wydzielane wyłącznie na zewnątrz i adresowane do innych osób, mając na celu wywoływanie u nich pożądanego zachowania. Hormony odpowiadają za oddziaływanie na nas samych, a feromony na naszego partnera.
W prasie i internecie nie brak publikacji na temat feromonów. Po potwierdzeniach naukowców ich wpływu na regulację zachowań seksualnych, związki te pojawiły się w sexshopach, perfumeriach, sklepach internetowych, a nawet w salonach kosmetycznych. Duża ilość informacji na ich temat stała się powodem ogromnej popularności tych związków, szczególnie wśród osób nieśmiałych. Dziś przeciwników korzystania z syntetycznie wytwarzanych feromonów jest prawie tyle samo, co zwolenników. Istotne, aby mieć świadomość, że aplikacja takich związków nie spowoduje fali propozycji matrymonialnych, ani też nagłej rewolucji w życiu intymnym.
Dystrybutorzy feromonów informują, że tak naprawdę 80 procent „sukcesu” w kontaktach interpersonalnych zależy od nas samych i odpowiedniego, pozytywnego nastawienia. Ci, którzy decydują się na ich zakup, robią to z różnych powodów. Często motywacją nie jest samo uwodzenie, a na przykład poprawa komunikacji z ludźmi w pracy czy chęć podkreślenia swojej osobowości. Jeśli taki klient poczuje satysfakcję na chociażby jednym z tych obszarów, oznacza to, że „feromonowy biznes” spełnia swoją rolę.



