Jonathan Hobin nadał zupełnie nowego znaczenia pojęciu „sesji dziecięcej”.
Znany fotograf postanowił opowiedzieć o rzeczach trudnych i ważnych za pośrednictwem dzieci. Efekt? Maluchy występujące w sesji w roli katów, sadystów, oprawców. W ten oto kontrowersyjny sposób Hobin opowiada o śmierci, przemijaniu, chorobie, ludzkiej bezwzględności i głupocie. „Pokój dziecięcy”, bo tak nazywa się kontrowersyjna sesja, z pozoru kolorowe i niewinne zdjęcia, pokazują m.in. śmierć księżnej Diany, znęcanie się nad więźniami w Guantanamo oraz zamach na World Trade Center.






