Naukowcy sygnalizują, że kwasy omega-3 to ważny składnik dziecięcej diety.
Picie tak znienawidzonego i będącego dla wielu traumatycznym wspomnieniem z dzieciństwa tranu wraca do łask. Można go jednak także zastąpić innymi produktami zawierającymi odpowiednie składniki.
Obecność w jadłospisie ryb, szczególnie tych tłustych (makrela, łosoś, śledź, halibut), ma bardzo duży wpływ na zdrowie i kondycję naszych pociech. Są to niezastąpione źródła nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3, 6 i 9, niezbędnych dla prawidłowego rozwoju dzieci. Niestety sam organizm nie potrafi ich wyprodukować.
Obecnie prowadzonych jest ponad 2000 naukowych badań, które skupiają swoja uwagę nad wpływem kwasów tłuszczowych omega na ludzki organizm. Wykazują one, że brak odpowiedniej ilości kwasów omega w organizmie dziecka wiąże się m.in. z następującymi schorzeniami:
1. emocjonalnymi – depresją, agresją, nadpobudliwością dziecięcą (ADHD), 2. metabolicznymi – otyłością, cukrzycą,
3. nowotworami,
4. umysłowymi – dysleksją, zaburzeniami pamięci,
5. układu krążenia – chorobami serca, miażdżycą,
6. układu odpornościowego – alergiami, skłonnością do częstych stanów zapalnych,
7. gastrycznymi – niewłaściwe wydzielanie soków trawiennych (regulowane przez prostaglandyny), 8. hormonalnymi – rozregulowana gospodarka hormonalna,
9. układu nerwowego, w tym wady narządów zmysłów (głównie przez niesprawne funkcjonowanie neurotransmiterów).
– U dzieci z uwarunkowaną genetycznie hipercholesterolemią lub polimorfizmami genowymi zwiększonej podatności na choroby układu krążenia kwasy omega-3, podane we wczesnych stadiach miażdżycy, hamują proces miażdżycowy i łagodzą stany zapalne – uważa prof. dr hab. med. Marek Naruszewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Miażdżycą.
– Badania norweskie wykazały natomiast, że suplementacja diety dzieci kwasami omega-3 zmniejsza zachorowalność na cukrzycę. W Japonii stosuje się je w leczeniu depresji, a wiadomo, że na depresję cierpi wiele polskich dzieci – dodaje.
Do zwiększenia podaży kwasów omega-3, 6 i 9 w żywieniu dzieci namawiają również szwedzcy eksperci. Jan G. Bruhn, doktor farmacji, profesor na Uniwersytecie w Kalmarze, dowodzi, że włączenie do diety dzieci wysokich dawek kwasów omega-3 zmniejsza trudności w uczeniu się i koncentracji, co dotyczy także dzieci nadaktywnych. Także najnowsze badania Harvard School of Public Health przeprowadzone wśród dzieci w wieku szkolnym wykazały, że uczniowie, których dietę wzbogacano suplementami kwasów omega-3, w ciągu trzech miesięcy osiągnęły tak duży postęp w nauce jak ich rówieśnicy w ciągu trzech lat. Uczniom znacznie poprawiła się pamięć i koncentracja.
Aby zapewnić swojemu dziecku optymalny poziom kwasów omega w codziennej diecie nie musisz podawać na siłę nielubianych ryb czy znienawidzonego tranu. Na rynku polskim są już bowiem dostępne preparaty bogate w te składniki.




