Tajemnice z Dalekiego Wschodu już przeniknęły do polskich salonów SPA.
Tajlandzkie metody masażu zostały docenione przez gremia naukowców, jako skuteczne zabiegi pielęgnacyjne. Technika masażu opiera się na aplikowaniu na ciało leczniczych składników, ukrytych w bawełnianym zawiniątku i podgrzanych.
Stemple ziołowe są podgrzewane na specjalnym parowniku lub zanurzane w ciepłym oleju. Powinny one osiągnąć temperaturę około 60 – 70 stopni Celsjusza. Taka temperatura jest stosunkowo wysoka i w celu przyzwyczajenia skóry do gorąca, stemple na początku dociskane są bardzo powoli na kilka sekund. Reakcje na ciepło osoby poddawanej zabiegowi są obserwowane i jeśli temperatura jest zbyt wysoka dla niej, to masażysta/ka wykonuje delikatniejsze ruchy. Z upływem kilku minut temperatura spada i masaż może być mocniejszy i intensywniejszy. Stemple są wtedy przytrzymywane na dłużej. Kiedy stempel stanie się zbyt zimny jest rozgrzewany na nowo, tak aby masaż był skuteczny. Cała procedura trwa około 60 minut i w tym czasie uwalniają się ze stempli substancje aktywne, które działają odżywczo na skórę.
Stemple ziołowe można stosować na cale ciało lub na wybrane jego partie. Przesuwane są one wzdłuż przebiegu specjalnych punktów tzw. meridianów. Następnie zatrzymywane są, w niektórych punktach, aby je dokładnie rozmasować. Obszary ciała, takie jak twarz i dekolt masowane są mniejszymi stemplami.
Masaż stemplami morskimi – mieszanka soli morskiej oraz alg
Stemple ziołowe mogą być wypełnione różnymi ziołami oraz zmielonymi nasionami. Mieszanka morska zawiera wysuszone oraz wodorosty, które bogate są w wapno, magnez, mikroelementy, proteiny, żelazo oraz witaminy. Masaż stemplami wypełnionymi algami morskimi działa kompleksowo na skórę. Jest szczególnie zalecany do walki z cellulitem i zmarszczkami. Ponadto skóra po zabiegu staje się wygładzona, ujędrniona oraz uelastyczniona. Ważnym aspektem zabiegu jest jego dobroczynny wpływ na sferę psychiczną człowieka. Wydzielany zapach podczas zabiegu oraz dotyk ciepłych stempli niesamowicie odpręża.
Do głównych efektów zabiegu można zaliczyć:
- poprawę kolorytu skóry,
- odmłodzenie skóry,
- rozluźnienie napiętych mięśni,
- likwidację cellulitu,
- likwidację nadmiernej tkanki tłuszczowej,
- eliminację zmęczenia psychicznego.





Masaż tajski subiektywna recenzja
fragment opinii niewidomego masazysty o kursie tajskiego:
„Masaż wykonywany jest w parterze, na macie. Nie ma tu żadnej pracy z energią czy jakimiś tam wydumanymi meridianami. Jest to strikte fizyczna robota. Pacjent leży, a terapeuta klęczy obok, nad nim, lub na jednej nodze, gdy druga jest wykroczna. Masaż ten polega na tym, by używać siły własnego ciała i nie męczyć się podczas zabiegu.
Myślałem, że od dlugiego klęczenia będą mnie boleć nogi czy kregoslup lędźwiowy, ale tak nie było. Kanya zwraca uwagę na ergonomię technik i to by podczas ich wykonywania nie zrobiliśmy sobie sami kuku.
Pierwszy etap pokazów to były uciski wzdłuż charakterystycznych dla tego masażu linii na nogach. Nie są one jakieś wymyślnie skomplikowane i łatwo je zapamiętać, bo przebiegają zazwyczaj wzdłuż obrysu mięśni lub ścięgien. Prowadzą od przyczepów jednej grupy do drugiej itd. Uciskasz dwoma kciukami i tyle. No właśnie. Jak się już tak kilka godzin nauciskałem, to chciałem jechać do domu. Myśleliśmy z kumplami, że to będzie takie tam fiki miki, i tu nas Kanya zaskoczyła.
Zaczęła pokazywać techniki rozciągania powięzi, mięśni i pracy na stawach.
Znam wiele technik z terapii manualnej, ale to, co Kanya wydziwiała, robiło wrażenie. Np technika będąca równocześnie trakcją, rozciąganiem powięzi, rotacją, i tak na wielu stawach, mięśniach i na wiele sposobów.
Techniki, poza tym, że skuteczne, to są bardzo widowiskowe. Po pierwszym dniu czułem się jak po treningu karate.
Masaż w niektórych miejscach jest bolesny, ale ból ten musi być znośny i nie duży. Ogólnie wrażenie po tym masażu jest przyjemne. Cały zabieg jest podobny do tych z yumeiho. Jest on jednak w moim odczuciu delikatniejszy, bardziej przemyślany i nie tak siermiężny, jak u japończyków. Nie ma też manipulacji na stawach obwodowych (przynajmniej na pierwszym etapie kursu). Jest to tzw. masaż jogiczny, więc głównie skupia się na streczingu i pracy z tkanką miękką.
Początkowo planowaliśmy, jako starzy wyjadacze, zrobić z kumplami dwa etapy od strzału – podstawowy i zaawansowany. Jednak materiału jest dużo więc postanowiliśmy po pierwszym etapie zrezygnować, by przedstawioną nam wiedzę przetrawić na spokojnie. Nie polecam więc robienia dwóch stopni na raz. Za dużo tego jest, a wiedza, którą dzieli się Kanya wymaga treningu i precyzji. Nie jest to jednak trudna sztuka.
Jest to spokojna, precyzyjna robota. Można ją podzielić na segmenty np. robiąc sam kręgosłup, lub całe ciało albo po prostu nogi ze stopami. Technik też jest wiele i nie trzeba, choć można, stosować wszystkie.
Na pierwszym etapie pokazywany jest ogólny masaż całego ciała w pozycji leżącej na plecach, brzuchu, bocznej jak i siedzącej. Nie ma twarzy i zbyt wielu manipulacji. Nie ma też zbyt żmudnej roboty na samych stopach. Jest natomiast dużo ciekawych rozściągań i pracy z powięzią. Trochę to wszystko zahacza też o podstawy neuromobilizacji.
Ważna jest wygoda samego pacjenta, jak i ergonomia technik wykonywanych przez terapeutę.
Do tego masażu nie potrzebny jest wzrok. Potrzebne są natomiast dobre czucie i trochę orientacji przestrzennej (nie mylić z orientacją w terenie). Pisząc o orientacji przestrzennej mam na myśli uświadomienie sobie, że świad posiada 3 wymiary. W masażu tym bawimy się ciałem rozciągając je w różnych kierunkach. Góra, dół, lewo, prawo – stąd ta widowiskowość.
Jarek W. ”
calosc opinii i dyskusja „Masaż tajski – moja subiektywna recenzja” http://groups.google.pl/group/terapiamanualnapolska/browse_thread/thread/4b0b8b4a0dd14316#
Kursy masaży orientalnych
Serdecznie zapraszamy na kolejne, cykliczne warsztaty masaży z Azji południowo-wschodniej:
Koszalin
– 15-17.04.2011 tajski 800zl
– 7-8.05 tajski masaz stop 400zl
Kampinos k Warszawy:
– 19-21.4.2011 masaz indonezyjski 800zl
– 22-25.04 masaz tajski 900zl (Wielkanoc)
– 26-27.04 tajski stemplami ziolowymi 500zl
– 28-29.04 tajski masaz stop 500zl
– 30.4-3.5 tajski zaawansowany 800zl (Majowka)
Kielce
– 27-29.5.2011 tajski 800zl
– 30.5 tajski stemplami ziolowymi 400zl
– 31.5 tajski masaz stop 400zl
Wkrótce dojdą terminy na 2011 w Nowym Targu, może Wrocławiu i Poznaniu – jakkolwiek, mogą być przekładane na poźniej/odwoływane, jeśli nie zbierze się odpowiednio liczna grupa.
Kurs masażu tajskiego, tajskiego zaawansowanego, indonezyjskiego, stemplami i stop w Kampinosie – 50% zniżki dla drugiej i każdej kolejnej osoby.
Dla 3 osob przychodzacych razem na wszystkie 5 kursow w Kampinosie 19.4-3.5 (104 h zegarowe nauki) jest znizka 35%, tj 2275/osoba – do uzyskania certyfikatu z kazdego z kursow potrzebna obecnosc 75% na kazdym.
W przypadku kursów prowadzonych w pozostałych miejscowościach jest zniżka dla dwóch i więcej osób zapisujących się razem: tajski i indonezyjski, zniżka po 100zł za osobe, masaż stemplami ziołowymi i tajski masaż stóp – zniżka po 50zł za osobę.
Powtórka kursów w Kampinosie bezpłatnie (jeśli przychodzisz na inny kurs) lub 50zł/dzień. W innych miastach 100zł/dzień.
Kursy są tańsze od innych kursów organizowanych do tej
pory w Warszawie czy innych miejscach – i bardziej dostępne dla
uczniów/studentów masazu i fizjoterapii. Jakkolwiek, kursy są otwarte
również dla amatorów masażu, a nawet dzieci/młodzieży z opiekunem.
Zajęcia w Kampinosie: pierwszy dzien 12:00 do 19:00, kolejne dni 9:00 do 18:00, ostatni dzien 9:00 – 16:00. Noclegi w jedynkach i dwojkach z lazienka 30-40zl. Mozna tez codziennie dojezdzac, mozna przywiezc psa.
Wyzywienie opcjonalne (mozna korzystac z ogolnodostepnej kuchni): sniadania 12zl, kolacje 13zl, obiady 15zl. Mozna tez codziennie dojezdzac, mozna przywiezc psa.
http://massagethai.info