Zagrożenie przedwczesnym porodem jest większe w przypadku otyłych kobiet – dowodzą badania opublikowane w piśmie „American Journal of Obstetrics and Gynaecology”.
Badacze z londyńskiego Kings College przeanalizowali dane na temat 385 otyłych kobiet, które rodziły po raz pierwszy. Okazało się, że w przypadku kobiet otyłych poród częściej odbywa się przez cesarskie cięcie i jest przedwczesny, w porównaniu z kobietami, których waga mieści się w normie.
Kobiety te częściej doświadczają rzucawki porodowej, a po porodzie zostają w szpitalu około 2 dni dłużej. Przedwczesny poród jest jednym z największych problemów współczesnego położnictwa.
Wcześniactwo często jest przyczyną zaburzeń neurologicznych, zaburzeń słuchu i wzroku oraz zdolności intelektualnych dziecka. Około 20 proc. dzieci otyłych kobiet, które brały udział w badaniach ważyło mniej niż 2,5 kilograma.
Według prowadzącej badania prof. Lucilli Poston jest to dość zaskakujące, gdyż otyłość matki zazwyczaj wiązała się raczej z nadwagą dziecka. Ryzyko rzucawki porodowej u badanych kobiet wzrastało wraz z przyrostem wagi w czasie ciąży. „Stan przedrzucawkowy występujący u wielu otyłych kobiet może doprowadzić do poważnych komplikacji stanowiących zagrożenie dla matki i płodu” – mówi prof. Poston.
Prof. Jane Norman z Uniwersytetu w Edynburgu, która jest założycielką jednej z dwóch klinik dla otyłych matek w Wielkiej Brytanii, podkreśla, że otyłe matki powinny mieć świadomość ryzyka, na które narażają siebie i dziecko. „Znaczenie ma nie tylko to, ile ważą przed ciążą, ale to ile przytyją w czasie ciąży” – mówi prof. Norman.
Według badaczy przyczyną komplikacji może być odporność na insulinę, która jest większa w przypadku osób otyłych.(PAP)




