Pierwsze nasze rodzinne dni

Stało się. Poród za nami, a dzieciaczek leży w szpitalnym korytku tuż obok łóżka. Na początku niewiele trzeba robić. Dzieci są chyba tak „zaprogramowane”, że pierwsze godziny po przyjściu na świat słodko śpią i pozwalają wypocząć. Dopiero po jakimś czasie pojawia się płacz i trzeba stawić czoła czynnościom, które na początku budzą obawę, a będą nam towarzyszyły przez następne kilkanaście miesięcy.

„Ojej, czy ono się nie rozpadnie?”

Wbrew pozorom pierwsze przewijanie dziecka, zakładanie pieluszki i kąpiel nie są łatwe. Niby dziecko leży, niewiele może zrobić, trochę popłakuje, a jednak początkujący rodzice są roztrzęsieni. Obserwując mamy w salach poporodowych od razu można rozpoznać, która urodziła pierwsze dziecko, a która drugie i kolejne. Największy lęk sprowadza się do tego czy dziecku nie stanie się krzywda, gdy wywiniemy mu rączkę, przeciągniemy kaftanik przez głowę, podniesiemy nóżki do góry, by podłożyć świeżą pieluszkę. Czy nie przeziębi się podczas kąpieli… Może też dlatego pierwsza kąpiel przeprowadzana jest już w szpitalu przez położną. Trzeba przyznać, że to co mogą wtedy zaobserwować młodzi rodzice wygląda niezwykle ciekawie.

W naszym przypadku, do sali wpadła położna i nie patrząc na to, czy maluch śpi, je, kazała go rozebrać, jednym, zręcznym ruchem włożyła dziecko pod kran, puściła wodę, nabrała płynu do kąpieli i szamponu dla dziecka na dłoń, błyskawicznie namydliła, wypłukała, oddała dziecko, które chyba w szoku kompletnym nawet nie zdążyło zapłakać. Po kolejnych dwóch dniach marzyliśmy o tym, by ta sama położna mieszkała z nami, bo przyszło nam wykąpać dziecko samodzielnie.

Kilka wskazówek, by kąpiel przebiegała spokojnie

Bardzo ważna jest temperatura powietrza i wody. Dobrze jest nagrzać pomieszczenie, by było w nim cieplej niż w innych częściach mieszkania. Przygotować trzeba też wanienkę z małą ilością wody o temperaturze 37 stopni (można to sprawdzić za pomocą termometru do wody), miękki ręcznik, kocyk, świeże pieluszki oraz płyn do kąpieli i szampon do włosów. Nie wiem, czego używała położna w szpitalu, ale my używamy szamponu Johnson’s Baby, płyn do kąpieli dla noworodka mamy też z tej samej serii.

Warto tutaj zaangażować tatusia. Faceci ogólnie mają większe dłonie, więc łatwiej im utrzymać malucha w wanience. Jeśli dziecko wyraźnie jest niezadowolone, nie przedłużajmy kąpieli. Trzeba szybko umyć główkę, pupę, opłukać malucha pod paszkami i w fałdkach na nóżkach, buzię i uszka można umyć później, na spokojnie wacikami zamoczonymi w wodzie. Pamiętajmy, że przez pierwsze 7-10 dni maluch ma na brzuszku kikut po pępowinie, którego nie wolno zamoczyć. Po kąpieli dziecko trzeba delikatnie osuszyć, zasypać pupę lub ją posmarować kremem, można użyć nawilżającej oliwki dla dziecka albo balsamu, a włoski rozczesać mięciutką szczotką dla niemowląt.

By ubieranie było łatwiejsze….

Aby ułatwić sobie ubieranie noworodka, najlepiej zaopatrzyć się w kaftaniki, body i pajacyki, których nie trzeba przeciągać przez główkę dziecka. Na wszelkie bluzeczki, sukienki/spodenki przyjdzie czas, gdy ogarniemy już nieco “obsługę” dziecka, a przewijanie czy kąpiel wejdą nam w krew. I taka dobra rada na koniec – angażujcie facetów – mężów, partnerów, ojców swojego dziecka. Niech także kąpią, przewijają, ubierają. Mamy też czasami muszą odpocząć….

Podziel się swoją opinią
Joanna Pawłowska
Joanna Pawłowska

Specjalistka ds. contentu. Swoją karierę rozpoczęła od pracy w social media, następnie zgłębiała tajniki SEO, copywritingu oraz  content marketingu. W Redakcji zajmuje się  tworzeniem artykułów o tematyce zdrowotnej, lifestyle i podróżniczej.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments