Jesteś w ciąży? Twój brzuszek jest już dobrze widoczny? Wybierasz się w podróż samolotem?
Będzie ci potrzebne zaświadczenie od lekarza lub położnej prowadzącej ciążę. Większość linii lotniczych wymaga bowiem od pasażerki z brzuszkiem dowodu potwierdzającego, że stan jej zdrowia pozwala na odbycie lotu.
Każda z linii lotniczych inaczej reguluje kwestię ciężarnej na pokładzie. Dlatego zanim zaplanujesz swój wyjazd, dokładnie przyjrzyj się zapisom w regulaminie obowiązującym w danej firmie. Część przewoźników w ogóle nie zabiera na pokład kobiet po 34. tygodniu ciąży, inne wymagają od przyszłych mam podania szczegółowych danych ( m.in. o stanie zdrowia, planowanym terminie porodu, o ewentualnych schorzeniach i przypadłościach ciążowych). I chociaż dla wielu kobiet w ciąży „tłumaczenie się” ze swojego stanu zdrowia bywa krępujące i, nierzadko, irytujące, to musimy pamiętać, że cel jest szczytny – zdrowie i bezpieczeństwo przyszłej matki oraz nienarodzonego dziecka.
Jeśli jesteś w ciąży i chcesz lub musisz podróżować samolotem, pamiętaj, że najbezpieczniejszy jest czas pomiędzy 14. a 28. tygodniem życia płodowego maluszka. Przez pierwsze 14. tygodni ciąży wykształcają się bowiem najważniejsze narządy wewnętrzne dziecka. Narażanie płodu na działanie promieniowania, jakie wytwarzają urządzenia kontrolne na lotniskach nie jest więc dobrym rozwiązaniem i może być niebezpieczne i szkodliwe dla rozwijającego się życia. Lekarze zwracają także uwagę na inny aspekt podróżowania samolotem w pierwszym trymestrze ciąży. Częste korzystanie z tego środka transportu może nasilać występowanie takich ciążowych dolegliwości jak poranne mdłości. Dlatego warto odłożyć latanie na drugi trymestr. To najlepsze i najbezpieczniejsze z rozwiązań zarówno dla przyszłej mamy, jak i noszonego pod sercem maluszka.
Życie pokazuje jednak, że wiele matek podróżowało samolotem podczas ciąży, latanie znosiło świetnie, a maluch urodził się w pełni zdrowy. Niemniej zawsze warto wiedzieć o możliwości występowania potencjalnych zagrożeń, aby świadomie podjąć decyzję o lataniu. O ile przecież samo latanie nie jest niebezpieczne, o tyle starty i lądowania i związane z nimi przeciążenia, mogą być dla przyszłych mam przykre.




