Dotychczas wydawało się, że oksytocyna, zwana hormonem szczęścia, jest zarezerwowana wyłącznie dla mam.
Tymczasem okazuje się, że wydziela się ona także u tatusiów. I to, uwaga, w zdecydowanie większej ilości! Jak donosi pismo Biological Psychiatry udowodnienie faktu, że w organizmie mężczyzny wytwarza się oksytocyna to krok milowy w badaniach nad pojęciem sposobu, w jaki kształtuje się więź emocjonalna na linii ojciec – dziecko. To, co do tej pory było przypisywane kobiecie jako zachowanie w pełni naturalne, okazuje się być równie naturalne dla mężczyzn. O ile jednak u młodych mam wysoki poziom oksytocyny jest wytwarzany przez poród, o tyle u świeżo upieczonych tatusiów wpływają na to inne bodźce związane z rodzicielstwem.




