I prawo, i dobry obyczaj chronią kobiety w ciąży. Przynajmniej teoretycznie. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kobiety ciężarne nie zawsze mogą liczyć na respektowanie ich praw i przywilejów.
Ale, co pocieszające, sytuacja w Polce zmienia się. Na lepsze!
Ciąża to nie choroba…
Ilekroć kobieta w ciąży próbuje wyegzekwować swoje prawa, tylekroć słyszy, że ciąża to nie choroba. System ten obowiązuje niemal wszędzie – i w supermarketach (gdzie kasy pierwszeństwa niczym nie różnią się od zwykłych kas), i w przychodniach, i w środkach komunikacji masowej, i w instytucjach użyteczności publicznej. Swoistym standardem zachowań wobec kobiet w ciąży jest obojętność, a nierzadko i agresja. Brak społecznej aprobaty wobec respektowania praw ciężarnych jest wypadkową wielu czynników: niewiedzy, braku kultury, opacznego definiowania zasad równouprawnienia czy, tak typowego dla współczesnej społeczności, egocentryzmu. Nikt bowiem, kto doświadczył „stanu ciężkości” nie ma wątpliwości, że chociaż ciąża chorobą nie jest, to jednak może generować różne przypadłości.
Sprawiedliwie trzeba jednak rzec, że istnieją ludzie i miejsca przyjazne przyszłym mamom. To dzięki nim kobiety w ciąży mogą poczuć się wyjątkowe, potrzebne i doceniane. Pozostaje mieć nadzieję, że obserwowany obecnie nurt propagujący konieczność respektowania praw ciężarnych, zmieni się w rwący potok. I że będzie lepiej.
Ciężar(na) w firmie?
O to, jak wygląda sytuacja kobiet ciężarnych na rynku pracy, spytaliśmy Panią Dominikę Kraczkowską z firmy Randstad – lidera na rynku usług HR w Polsce i na świecie. Sytuacja kobiet ciężarnych i młodych mam na rynku pracy jest dobra. Współcześni przedsiębiorcy nie dyskwalifikują kobiet. Co więcej, coraz częściej powierzają im wysokie stanowiska, doceniając ich dobrą organizację pracy i niezwykłą motywację. A o tym, że mamy są doskonałymi pracownikami przekonujemy się na co dzień – dodaje. Zdecydowana większość osób pracujących w Randstad to kobiety, często przyszłe i obecne mamy. Idealnie łączą pracę zawodową z opieką i wychowywaniem dzieci, są zaangażowane, kreatywne, efektywne, odpowiedzialne i znakomicie realizują powierzone obowiązki.
Prawa mamy
Żadna firma, która chce liczyć się na rynku nie może sobie pozwolić na dyskryminowanie mam – i tych przyszłych, i obecnych. Współcześnie kobiety w ciąży oraz młode mamy mogą korzystać z praw i przywilejów wynikających z obowiązującego kodeksu pracy. Prawo gwarantuje m.in. ochronę przed wypowiedzeniem umowy o pracę w ciągu całego okresu trwania ciąży oraz urlopu macierzyńskiego, gwarancję takich samych warunków pracy jak przed urlopem, możliwość redukcji wymiaru etatu. Jednak, mimo wszystko, badania pokazują, że co trzecia kobieta obawia się, że zajście w ciążę może oznaczać kłopoty w pracy. Jednym z najbardziej stresujących przeżyć jest, jak przyznają, samo powiedzenie pracodawcy o stanie błogosławionym. Dlatego tak ważne są takie akcje społeczne jak Mama wraca do pracy czy Mama pracuje. Promowanie aktywizacji zawodowej młodych mam jest nieocenione, zwłaszcza wśród właścicieli małych i średnich firm. To tutaj, jak się okazuje, kobiety w ciąży i młode mamy najczęściej spotykają się z nieprzestrzeganiem ich praw.
Mama w centrum uwagi
Nie ulega wątpliwości, że macierzyństwo jest wartością coraz bardziej pożądaną i docenianą. Akcje informacyjne i reklamowe oraz kampanie społeczne mają pomóc przyszłym i obecnym mamom w pełni uczestniczyć w życiu społecznym i zawodowym, zaznajamiają z prawami i przywilejami, kreują nowoczesny wizerunek Matki Polki. I uświadamiają społeczeństwu, że dzieci to wspólne dobro.
Trzymamy kciuki!
Red. Anna Hacuś – Krawczyk
Konsultacja: Justyna Chmielewska – specjalista ds. rekrutacji





Dokładnie, czasem niestety to wszystko to czysta teoria. Niby szanuje się prawa kobiet, niby mają zapewniony powrót do pracy, ale jak przyjdzie co do czego nierzadko otrzymują: „propozycję nie do odrzucenia”, bądź dowiadują się, że nagle ich stanowisko zostało zlikwidowane.. ale na szczęście coraz więcej się o tym mówi i mam wrażenie, żę takie sytuacje zdarzają się coraz rzadziej
rzeczywiscie nie jest łatwo. poczta, banki, urzędy, sklepy. a u lekarza, to juz nawet nie wspomnę. spoleczenstwo i to o dziwo kobiety! starsze panie! musza sie jescze wiellle nauczyc. i fajnie by było, gdyby okazywały szacunek innym. a nie tylko tego szacunku wymagały