Przeprowadzone badania jednoznacznie dowodzą – chłopcy inaczej reagują na stres niż dziewczynki. Różnice są widoczne już w brzuchu mamy! Syn inaczej zareaguje na fakt palenia przez mamę papierosów czy stres emocjonalny niż córeczka. O ile bowiem trudna sytuacja właściwie nie wpływa na rozwój chłopca ( chłopcy udają, że wszystko jest w porządku i nadal rosną), o tyle negatywnie kształtuje rozwój dziewczynki. Żeńskie płody przeżywają stres ze środowiska zewnętrznego na tyle mocno, że często ograniczają swoje tempo rozwoju. I choć te „opóźnienie” nie są na tyle duże, aby jakoś istotnie zaniżały wagę dziewczynki, to jednak – w porównaniu z męskimi płodami – są one zauważalne. Dlaczego tak się dzieje? Za wszystko odpowiedzialny jest hormon stresu, który istotnie zmienia działalnie łożyska. Nieco inaczej jest jednak w sytuacji, kiedy pojawia się kolejny już czynnik stresujący. Wówczas to dziewczynki okazują się być silniejsze. Do czego przysłużą się przeprowadzone badania? Jak twierdzi szefowa ekipy badawczej Clifton, że przeprowadzone badania umożliwią lepszą i bardziej precyzyjną ocenę rozwoju płodu w tzw. ciążach wysokiego ryzyka. Analizy pozwolą tez na przygotowanie i wdrożenie bardziej skutecznych sposobów terapii wcześniaków, w których to płeć będzie czynnikiem decydującym o wyborze określonej metody opieki nad maluchem.




