Jak pomysłowi mogą być młodzi przedsiębiorcy, uwodniła ostatnio firma Go Home Georgeus z Minneapolis, w Stanach Zjednoczonych. O czym mowa? O SPA na porodówce.
W polskich realiach porodówka kojarzy się nam raczej z bólem, męczarniami i znikomą pomocą czy zrozumieniem ze strony personelu medycznego. Tymczasem amerykańska firma Go Home Georgeus pokazuje, że porodówka i komfort mogą iść w parze, oferując młodym, zmęczonym porodem mamom usługi kosmetyczne i pielęgnacyjne.
Masaże, zabiegi kosmetyczne, pomoc w domu
W prowadzonych przez firmę przyszpitalnych SPA, młode mamy mają szanse szybko wrócić do formy sprzed porodu i ciąży. Firma oferuje bowiem kobietom nie tylko wszelkie zabiegi pielęgnacyjne (pielęgnacja ciała, stóp, zabiegi upiększające), ale również i masaże (w tym masaż całego ciała, masaż głowy, jak również szyi i barków).
Ale to nie koniec. Jeśli młoda mama potrzebuje wsparcia również po opuszczeniu szpitala, potrzebuje pomocy w aranżacji dziecięcego pokoiku, czy też doboru odpowiednich produktów i urządzeń od opieki nad noworodkiem, również i na tym etapie amerykańskie mamy mogą liczyć na fachową pomoc firmy Go Home Georgeus. Firma umożliwia również wynajęcie opiekunki na noc, czy też pielęgniarki. Wszystko oczywiście zależy od zasobności portfela młodych rodziców.
Przykład amerykańskiej firmy pokazuje, że młoda kobieta tuż po porodzie, wcale nie musi być zdana na samą siebie, czy też (jak ma to często miejsce w naszych rodzimych szpitalach) na znikomą pomoc ze strony personelu medycznego szpitala, w którym przebywa. Oby firmy na całym świecie szły w tym kierunku, bowiem każda z nas zasługuje na odrobinę luksusu. Nawet na porodówce.





jak dla mnie przesada…