Zanim przyleci bocian i wkroczysz w świat bezsennych nocy i pieluszek warto zadbać o odrobinę relaksu we dwoje.
Na całym świecie coraz popularniejsze stają się wyjazdy typu babymoon (nawiązanie do angielskiego słowa honeymoon, czyli miesiąc miodowy). Na taki wyjazd przed porodem zdecydowała się Mariah Carey. Artystka chcąc się zrelaksować i odpocząć przed tym ważnym wydarzeniem, udała się wraz z mężem Nickiem Cannonem do luksusowego kurortu Terranea w Palos Verdes położonego tuż przy plaży.
Oprócz restauracji, baru, kilku basenów, sauny, pola golfowego i centrum odnowy biologicznej, wielką atrakcją kurortu jest możliwość pływania w oceanie z delfinami.
Sceneria tego miejsca jest niewiarygodnie piękna. Moi fani zapewne wiedzą, że kocham ocean i delfiny. To właśnie ze względu na nie odwiedziliśmy to miejsce. Nigdy nie marzyłam o tym, że usiądę na leżaku i będę podziwiała piękno natury i delfiny swobodnie bawiące się w oceanie. Było naprawdę cudownie – powiedziała Mariah w rozmowie z Life & Style.
Artystka twierdzi, że po wizycie w kurorcie jest odprężona, pełna energii i gotowa na przyjście bliźniąt na świat.










