W kwestii ulewania nie jest ważne jak i czym karmisz pociechę. Zarówno bowiem niemowlęta karmione naturalnie, jak i te, którym podawana jest mieszanka, wraz z pokarmem połykają troszkę powietrza. To, jak dużo powietrza dostanie się do brzuszka maluszka zależy m.in. od tego, jak szybko maluch ssie pierś, w jaki sposób jest do piersi przystawiony oraz od tego, jak duża jest dziurka w smoczku. Gdy do brzuszka dziecka dostanie się zbyt duża ilość powietrza, dziecko może zaprzestać ssania (poczuje się bowiem najedzone), mogą także pojawić się boleści, wzdęcia, a nawet wymioty. Można ich uniknąć jedynie poprzez właściwe ułożenie malca do odbicia.
Jak trzymać dziecko do odbicia? Możliwości jest wiele. Trzymanie dziecka po jedzeniu w pozycji pionowej – to ta najbardziej popularna. Można także przytulić bobasa do klatki piersiowej w taki sposób, aby rączki szkraba leżały na rodzicielskich plecach, a podtrzymywana główka malca wystawała ponad nie. Specjaliści rekomendują, aby w czasie jednego karmienia robić kilka przerw na odbicie. Tylko tak będziemy mieć pewność, że maluszek jest najedzony i zminimalizujemy ryzyko wystąpienia dolegliwości bólowych spowodowanych zbyt dużą ilością powietrza w żołądku.
Fot.Katarzyna Piwecka Fotografia ciążowa i dziecięca Poznań www.katarzynapiwecka.pl




