Rusza kolejna edycja akcji MPK Poznań Sp. z o.o. „MAMY miejsce”.
Tym razem przewoźnik zwróci się do swoich pasażerów i przypomni o tym, jakie przywileje w środkach komunikacji miejskiej ma rodzic z dzieckiem i kobieta w ciąży.
– W trakcie pierwszej edycji, dostaliśmy mnóstwo maili, w których każda mama i tata wskazywali największe problemy związane z podróżowaniem środkami masowego transportu – przyznaje Iwona Cieślik, kierownik Biura Promocji MPK Poznań Sp. z o.o. Najczęściej pojawiał się właśnie problem ignorowania przez współpodróżnych. Chcemy do nich zaapelować za pośrednictwem plakatów, które umieścimy w naszych pojazdach – dodaje.
Miejsca dla mam z dzieckiem są niby oznaczone, ale niestety ludzie tego nie chcą widzieć ani uszanować – nawet gdy wsiądzie kobieta w ciąży – narzeka pani Monika. Pani Iza dopowiada, że nie można polegać na życzliwości pasażerów, a szczególnie młodzieży. W podobnym tonie wypowiada się pani Agnieszka: „Pierwsi wsiadają młodzi panowie i zajmują wszystkie wolne miejsca siedzące, następnie panie, potem osoby starsze, a na końcu mamy z wózkami, bo tym najtrudniej jest się przebić przez tłum. Miejsca kobietom w ciąży, mamom z dziećmi i osobom starszym ustępują w zasadzie jedynie kobiety w średnim wieku, które po prostu musiały chyba same wcześniej doświadczyć podobnych sytuacji i mają w sobie więcej zrozumienia”.
Wszystkim pasażerom przypominamy: Rodzice z dzieckiem mają wyznaczone miejsce w pojazdach komunikacji miejskiej. Jednak niezależnie od tego czy nad krzesełkiem umieszczona jest stosowna nalepka, czy nie, warto ustąpić miejsca. I kobiecie w ciąży, i mamie, tacie, a także dziadkom z dzieckiem. Podróż w stanie błogosławionym lub z maluszkiem przy boku, jest nieco trudniejsza niż dla przeciętnego pasażera. Dźwigając dodatkowe kilogramy, można opaść z sił, czasem okazuje się też, że „zaczyna brakować rąk”. Szczególnie jeśli jest to podróż z wózkiem. A wystarczy tylko dobry gest i pomoc, aby ułatwić rodzicowi jazdę komunikacją miejską, i aby mamy nie stały się więźniami swoich mieszkań tylko dlatego, że nie są w stanie poradzić sobie w pojedynkę.






