Już nie raz pisałyśmy o kobietach, które w zaawansowanej ciąży uprawiają sporty wysiłkowe. Tym razem zaskoczyła nas bardzo 33 – letnia Meghan Leatherman, która na dwa dni przed porodem pobiła swój rekord w podnoszeniu ciężarów – podniosła aż 98 kg w tzw. martwym ciągu.
Kobieta mimo ciąży nie zrezygnowała z codziennej aktywności fizycznej. Każdego dnia wychodziła na kilkukilometrowe spacery, chodziła po górach raz na tydzień. Zaś na siłowni pojawiała się cztery razy w tygodniu. Wykonywała tam trening Crosfit, który jest połączeniem podnoszenia ciężarów, kardio i ćwiczeń wysiłkowych. Kobieta pytana o ćwiczenia w czasie ciąży odpowiadała, że to sprawiało, iż lepiej się czuła, a ciąża „była łatwiejsza”. Nie chciała rezygnować z treningów, gdyż sprawiały one, że miała dobre samopoczucie.
Można się tutaj zastanowić, co o tym wszystkim sądzą lekarze. Jednak kobieta wskazuje, że lekarze, którzy się nią opiekowali bardzo ją wspierali i nawet cieszyli się, że pobija swe rekordy. Więcej oporów przeciw temu, co robiła Meghan miała jej rodzina, jednak też z czasem zaczęła ją wspierać. Jednocześnie kobieta mówi, że gdyby coś zagrażało jej lub dziecku od razu zaprzestałaby treningów.
Po urodzeniu zdrowej Florence Meghan pragnie jak najprędzej wrócić do treningów. Według lekarzy będzie mogła to zrobić już w przeciągu trzech tygodniu po porodzie.




