Czy warto wierzyć ciążowym mitom? Chyba nie, chociaż zawsze można posłuchać chociażby po to, by się dobrze pośmiać. Należy jednak zachować zdrowy rozsądek, szczególnie, jeśli mamy do czynienia z mitami, które mogą zagrozić naszemu zdrowiu lub zdrowiu naszego dziecka.
„Dobre rady”, które sugerują, że powinnaś odstawić leki przepisane przez lekarza na rzecz soku z czarnej rzepy puszczaj mino uszu. Pamiętaj, że w razie wątpliwości zawsze lepiej skonsultować się z innym lekarzem niż ślepo wierzyć w mądrości ludowe. Poza tym, niektóre mity mogą wywołać niepotrzebny stres, co nie wpływa dobrze ani na mamę ani na dziecko.
Poniżej przedstawiamy najczęściej spotykane mity ciążowe:
Pokaż mi swój brzuch a przepowiem ci płeć dziecka
Często można usłyszeć, że kobieta w ciąży, której brzuch jest okrągły spodziewa się dziewczynki, a jeśli szpiczasty, to chłopca. Ta przepowiednia nie ma nic wspólnego z prawdą. Kształt brzuszka ma związek kondycją, wysportowaniem i siłą mięśni brzucha mamy oraz z jej tuszą. Jest to jednak na tyle nieszkodliwy mit, że można zorganizować rodzinne oględziny brzucha.
Brzydka mama – będzie córka!
Oto kolejny mit, który służył naszym babciom do przepowiadania płci dziecka. Często można spotkać się z twierdzeniem, że jeśli kobieta w czasie ciąży nie wygląda najlepiej to jest to znak, że urodzi dziewczynkę, ponieważ córka zabiera mamie urodę. Jeśli ma się urodzić chłopiec przyszła mama będzie wyglądała w ciąży kwitnąco. Wygląd kobiety w ciąży zależy od bardzo wielu czynników na przykład od hormonów, ogólnej kondycji fizycznej i stanu zdrowia, ale nie od płci dziecka. Dlatego, jeśli jesteś w ciąży, nie marnuj godzin przed lustrem – lepiej idź na spacer.
Płeć na talerzu
Wiele osób wierzy w to, że można przepowiedzieć płeć dziecka sugerując się tym, co zjada kobieta ciężarna. Powszechnie uważa się, że potrawy pikantne, o zdecydowanym smaku oznaczają narodziny chłopca, a upodobanie do słodyczy w czasie ciąży to niezawodny znak tego, że narodzi się dziewczynka. No cóż, można wierzyć lub nie, ale zawsze warto zapytać o płeć dziecka podczas badania USG.
Koraliki i łańcuszki do szuflady
To jeden z mitów należących do grupy szkodliwych, ponieważ może wzbudzić w kobiecie niepotrzebny lęk i stres. Według tego zabobonu, w czasie ciąży nie powinno się nosić na szyi żadnych korali lub łańcuszków, bo może to spowodować owinięcie się dziecka pępowiną. Tą przepowiednię odkładamy między kiepskie bajki. Jeśli więc masz ulubione korale lub łańcuszek to noś je spokojnie. Na odłożenie ich do szuflady jeszcze przyjdzie czas – wtedy, kiedy twój dzidziuś z upodobaniem będzie chwytał wszystko, co będziesz miła na sobie; począwszy od korali, poprzez okulary i włosy.
Strzeż się sznura na pranie
To inna wersja mitu przedstawionego powyżej. Według tego starego wierzenia kobieta w ciąży nie powinna przechodzić pod sznurem z praniem, ani pod żadnym innym sznurem lub drutem. To trudna sytuacja, zwłaszcza w dzisiejszych czasach – linie wysokiego napięcia, kable od telewizji kablowej itd. Poza tym, ciężarna nie powinna wykonywać robótek na drutach. Ma to chyba znowu związek z pępowiną i wełnianą nitką, która może się poplątać.
Wyprawka dla dziecka
Niektórzy wierzą, że nie należy gromadzić wyprawki dla dziecka przed jego narodzinami, bo wróży to powikłania w czasie porodu. Jest to szkodliwy zabobon, bo wzbudza on w przyszłej mamie niepotrzebne lęki. Ciąża to czas, którym trzeba się cieszyć, a kupowanie ślicznych maleńkich ubranek przynosi dużo radości. Poza tym, kiedy będzie lepszy czas na zakupy? Z pewnością w trakcie depresji poporodowej nie będziecie w nastroju na wyjście do sklepu.
Uważaj gdzie patrzysz…
To niezwykle zabawny mit, przepowiadający wygląd twojego dziecka. Jest wiele ograniczeń, do których powinna się stosować przyszła mama, aby jej dziecko nie było… łyse jak kolano. Jeśli więc chcesz zapewnić dziecku bujną czuprynę to nie wpatruj się w księżyc w pełni. Jeśli nie chcesz, aby twoja pociecha miała zeza to pod żadnym pozorem nie zerkaj przez dziurkę od klucza. Ogólnie mówiąc, uważaj gdzie kierujesz wzrok, bo jeśli zapatrzysz się na rudzielca to jak wytłumaczysz potem wszystkim, ogniste kędziorki dzidziusia, kiedy ty i twój partner jesteście brunetami?





Dobre dobre. Przez całą ciążę nosiłam łańcuszek z Matką Boską na szyji (mimo ostrych kłótni o to z moją teściową), tonami wcinałam słodycze, wyprawkę zaczełam kompletować już w 5 miesiącu, w bezsenne noce godzinami wpatrywałam się w księżyc, przez ostatnie 3 miesiące (ku przerażeniu mojej babci) non stop szydełkowałam (bardzo mnie to uspakajało) i urodziłam zdrowego ślicznego chłopca z pięknymi lokami na głowie. Zabobony będą zawsze ale w tym cudownym czasie to przyszła mama jest najważniejsza! Wykorzystujcie to dziewczyny! Odpoczywajcie i korzystajcie ze wszystkich przywilejów. To jest wasz czas i to WAM ma być dobrze,a jak wy będziecie zadowolone to i malenstwo będzie szczęśliwe. Proste a jakie skuteczne 😀
No, z tym księżycem w pełni, to się uśmiałam 😀
A na początku ciąży robiłam na drutach 😉
Pozdrawiam 🙂