Przed czasem nie ma ucieczki. Musisz pogodzić się z tym, że na Twojej twarzy zaczną pojawiać się zmarszczki.
Szczególnie zagrożone są okolice oczu. Nie ma jednak co rozpaczać, kurze łapki można maskować, poza tym – wbrew pozorom – potrafią dodać kobiecie mnóstwo uroku. Zmarszczki wokół oczu to problem wszystkim kobiet po trzydziestce. Mają je nawet znane aktorki – Cameron Diaz i Marisa Tomei oraz wciąż uznawana za najseksowniejszą modelkę świata – Heidi Klum.
Jeśli więc zauważysz na swojej twarzy pierwsze kurze łapki, zamiast wpadać w panikę, pomyśl sobie, że to naturalna kolej rzeczy. Jeśli nie godzisz się z takim obrotem rzeczy, możesz co najwyżej zdecydować się na zastrzyki z botoksu. Niewątpliwie wygładzą wszelkie niedoskonałości, ale za to nadadzą twarzy sztuczny wyraz. I tak jak Nicole Kidman, możesz po czterdziestce zacząć przypominać nietoperza.
Jeśli więc zastrzyki z jadu kiełbasianego, to dla Ciebie zbyt radykalne rozwiązanie, pomyśl o regularnej pielęgnacji. Kremy nie zdziałają cudów i nie uchronią Cię przed upływem czasu, mogą za to opóźnić lub trochę złagodzić efekty starzenia. Dzięki nim skóra jest lepiej napięta i bardziej gładka.




