W upalne dni nasza skóra szczególnie potrzebuje nawilżenia. Poszukując kosmetyku, który porządnie nawilży moją skórę natrafiłam na masło Dottore. Jak sprawdziło się u mnie? Przeczytajcie sami.
Informacje od producenta
Sacha butter to idealna kompozycja najcenniejszych w kosmetologii olejów roślinnych, intensywnie zmiękczających, regenerujących i odżywiających skórę. Wysoce biozgodny ze skórą skład masła skutecznie odbudowuje jej ochronną warstwę hydro-lipidową i wpływa na podniesienie poziomu nawilżenia głębszych warstw naskórka. Masło wskazane jest do skóry suchej, odwodnionej, podrażnionej działaniem środowiska zewnętrznego. Po zastosowaniu masła skóra jest odżywiona, odbudowana i ukojona pobudzona do regeneracji i zabezpieczona przed działaniem środowiska zewnętrznego
Nasza opinia
Masło zapakowane jest w estetyczne, poręczne metalowe opakowanie, które ułatwia aplikację kosmetyku i sprawia, że nic się nie marnuje. Atutem opakowania jest również to, że nie pozostają na nim tłuste ślady po palcach. Po otwarciu pojemniczka dociera do nas piękny, egzotyczny zapach mango oraz papai. Sama aplikacja masła również jest bardzo przyjemna. Kosmetyk bardzo dobrze się rozprowadza, dość szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej powłoki na skórze. Subtelny zapach masła utrzymuje się na skórze przez jakiś czas. Produkt jest bardzo wydajny. Doskonale pielęgnuje skórę, sprawiając, że staje się jędrna i aksamitna w dotyku. Dodatkowym atutem produktu jest to, iż jego konsystencja pozwala na wykonanie nim pełnowartościowego masażu.




