Czy wyjście do restauracji z dziećmi to dobry sposób na spędzenie z nimi popołudnia? Najlepiej to sprawdzić samemu. My to sprawdziliśmy w restauracji Blue Cactus i poniżej zamieszczamy Wam relację z naszej wizyty.
Ważne jest miejsce dostosowane do dzieci
Otóż wizyta w restauracji wraz z dziećmi, zwłaszcza tymi najmłodszymi, nie musi stanowić małego koszmaru. Małe znudzone dzieci zamęczające rodziców i ich towarzystwo i dorośli, którzy po całym męczącym tygodniu chcieliby odsapnąć w towarzystwie i innym, niż domowe, otoczeniu. Jak zatem zorganizować takie wyjście, by nie wrócić z niego jeszcze bardziej zmęczonym.
Kluczowe jest miejsce. Musi być dostosowane do potrzeb dzieci. I nie chodzi tylko o krzesełko do karmienia, czy przewijak w toalecie. Restauracja taka musi mieć w swojej „filozofii” wpisaną dbałość o najmłodszego klienta. Blue Cactus jest taką restauracją. Tu nastawienie na klientów z dziećmi widać na każdym kroku. Zaczynając od krzesełek i menu dla dzieci po plac zabaw latem i salę zabaw jesienią i zimą oraz animacje dla maluchów i dzieci starszych.
Dziecko też klient
Rodzice, którzy zdecydują się na wizytę w restauracji z dziećmi, na pewno będą tam wracać. Szczególne wyróżnienie należy się za dbałość, by dzieci się nie nudziły. Sala zabaw, w którą w jesienno-zimowe weekendy zamienia się jedna z sal, to miejsce animacji pod opieką animatorów. Dzieci mają zapewnioną moc atrakcji. Znajdą tu coś dla siebie maluchy, jak i starsze dzieci. Nie tylko klocki i inne zabawki przyciągną uwagę najmłodszych, ale także malowanki, rysowanki, a także możliwość przeprowadzenia własnoręcznie małych eksperymentów. Kreatywność animatorów w Blue Cactus jest warta docenienia.
Taka ilość atrakcji na pewno skutecznie przykuje uwagę dzieci, a rodzice w tym czasie mogą odpocząć, delektując się potrawami kuchni meksykańskiej i Southwest (południowo-zachodnia kuchnia Stanów Zjednoczonych) albo oddając się relaksującym rozmowom z gośćmi. Jako, że córka uważa się już za „prawie dorosłą” , wolała zostać z dorosłymi przy stoliku. Jednak z ochotą słuchaliśmy i obserwowaliśmy uroczy gwar dzieciaków bawiących się z animatorami i wesoło spędzającymi czas z rodzicami. Tego dnia przy prawie co drugim stoliku stał wózek lub krzesełko do karmienia – często puste, bo dzieci zajęte były zabawą.


Menu ponad wszystko
Kuchnia Blue Cactus i jej smaki cieszą od lat. Tutaj można na te kilka dłuższych chwil prawie fizycznie przenieść się pod ciepłe niebo Meksyku. Zapachy, kolory, a przede wszystkim aromaty skutecznie pozwalają myślami oderwać się od zimnej, jesiennej Warszawy. Pyszne jedzenie i przytulna atmosfera restauracji bardzo pozytywnie nastraja i pozostawia gości w dobrych humorach.
Nasz wybór był iście przepyszny. Po powitalnej karafce z wodą, na pierwszy ogień poszły zupy. Krem pomidorowy z Tequilą serwowany z płatkami torlilli oraz krem z kukurydzy okraszony świeżą kolendrą to był świetny wybór na jesienny dzień. Już same zupy nas rozgrzały. Po krótkiej przerwie, przyszedł czas na dania główne. A jeśli kuchnia z południowego zachodu USA, to musiało być oczywiście coś grillowanego. Amerykańska metoda barbecue różni się nieco od naszego grilowania. Barbecue, potocznie znane jako BBQ odbywa się powoli w niskiej temperaturze, na wolnym ogniu, i wykorzystuje proces aromatyzowania, który odbywa się nad powstającym dymem. Ciekawi byliśmy łososia BBQ. Mięso było przyjemnie pachnące i soczyste w środku, a podany sos delikatnie słodki i aromatyczny.



Jak wielcy fani steków nie mogliśmy sobie ich odmówić w Blue Cactus. Wybraliśmy Steak New York oraz Top Sirloin. Pierwszy to 300 g rosbefu, chudy kawałek wołowiny, po przyrządzeniu delikatnie twardszy od polędwicy. Top Sirloin to coś zdecydowanie dla kogoś o większym apetycie – to 400 g najdelikatniejszej części pierwszej krzyżowej. Smak tego steaka jest przyjemnie intensywny.


Po takim menu przyszła pora na desery…, puszysty mus czekoladowy, tarta z orzechami pekan, oraz curros – typowo meksykański przysmak podawany z gorącą czekoladą ze szczyptą chili. Córka była zachwycona tartą z orzechami, zapewniła, że był to najlepszy deser jaki jadła w życiu!
Pozostałe plusy za prorodzinność
Świetna wiadomość dla rodziców chętnych na wizytę w restauracji z dziećmi to weekendowe darmowe menu dla dzieci. Do zamówienia rodziców posiłki z menu dziecięcego są darmowe. Dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny oferowane są rabaty także poza weekendami, jeśli odwiedzą restaurację z dziećmi.
Dla dzieci zainteresowanych nauką gotowania restauracja oferuje warsztaty w postaci Dziecięcej Akademii Blue Cactusa. To na pewno wielka przygoda i sposób na wyjątkową zabawę. Świetna opcja na prezent lub na zorganizowanie ciekawych urodzin dla dziecka.
Nasza wizyta w Blue Cactus należała do bardzo przyjemnych. Miejsce mimo, że zazwyczaj tłoczne i gwarne, to przytulna aranżacja restauracji pozwala na zachowanie prywatności. Zdecydowanie polecamy, zwłaszcza jako miłą alternatywę na jesienne i zimowe popołudnia.
Więcej informacji znajduje się na stronie: www.bluecactus.pl
Restauracja Blue Cactus
ul. Zajączkowska 11
00-785 Warszawa
Rezerwacje: +48 22 851 23 23






