Sznureczek zamiast szpitalnego klipsa na kikut pępowinowy

Wśród mam zapanowała nowa moda. Zapoczątkowały ją mamy mieszkające w Australii.

Wśród mam zapanowała nowa moda. Zapoczątkowały ją mamy mieszkające w Australii. Na czym ona polega? Na zastępowaniu klipsa szpitalnego na kikut pępowinowy kolorowym sznureczkiem. Ma on ozdobić kikut i jednocześnie zastąpić klips przyśpieszający gojenie się kikuta. Jednak takie zdobienie małego dziecka niesie ze sobą duże zagrożenie. Przede wszystkim na sznureczku mogą znajdować się groźne dla dziecka bakterie. Sznureczek może także zostać zabrudzony w czasie przebierania dziecka.

Właśnie dlatego warto trzymać się zaleceń lekarzy i nie ozdabiać niczym kojącego się kikuta pępowinowego, a także regularnie sprawdzać, czy przypadkiem nie rozwija się w nim infekcja.

sznureczki-3
fot. pinterest.com
sznureczki-4
fot. melbournedoula.blogspot.com
sznureczki-5
fot. www.etsy.com
Podziel się swoją opinią
Katarzyna Pawłowska
Katarzyna Pawłowska

Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w tematyce zdrowia, rodzicielstwa, lifestyle’u i psychologii. W swojej pracy skupia się na tematach związanych ze zdrowiem i rozwojem dziecka, codziennością rodziców oraz wpływem środowiska na życie i samopoczucie człowieka. Dba o to, aby publikowane treści były rzetelne, przystępne i oparte na wiarygodnych źródłach. Pasjonuje się literaturą, kinem oraz podróżami, zarówno bliskimi, jak i dalekimi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *