Jak dowodzą badania, od 4. miesiąca życia w łonie matki, dziecko słyszy już dźwięki. Reaguje na nie uspokojonym rytmem bicia serca, lub delikatnymi ruchami ciała.
Udowodniono, że słuchanie muzyki Haendla, Vivaldiego, Haydna, Mozarta wspomaga przemianę materii, reguluje procesy oddychania, a także może wpłynąć na obniżenie ciśnienia. Podczas śpiewu mamy, dziecko uspokaja się, uczy się jej głosu, nawiązują bardzo intymną relację ze sobą; ale także śpiew uczy mamę oddychać przeponą, co dotlenia dziecko i jest przydatne podczas porodu. Śpiew ma bogatszą częstotliwość niż mowa i łatwiej dociera do dziecka przez powłokę brzuszną, a także wprowadza ciało w delikatne wibracje, co w połączeniu z oddechem przeponowym jest znakomitym masażem i nawiązaniem kontaktu z dzieckiem. Wg prof. Tomatisa, stosując metodę dźwiękową kobiety mają łatwiejsze porody, a ich dzieci lepiej się rozwijają.



