rogie Mamy, zapraszamy do lektury wywiadu z piosenkarką, a prywatnie przyszłą mamą – Anną Wyszkoni. Ze znaną piosenkarką specjalnie dla portalu baby-shower.pl rozmawiała Anna Hacuś-Krawczyk.
Baby-Shower.pl: Pani Aniu, przede wszystkim bardzo dziękuję, że znalazła Pani czas dla czytelniczek baby-shower, bo kalendarz ma Pani wypełniony po brzegi. Nie zwalnia Pani tempa ani na chwilę…..
Ania Wyszkoni: Jestem kobietą bardzo aktywną. Kocham to, co robię i brakowałoby mi tego gdybym nagle położyła się w domu i wygodnie czekała na przyjście na świat mojego drugiego dziecka. Na szczęście ciąża przebiega spokojnie i zgodnie z planem więc i lekarz nie widzi żadnych przeciwwskazań do pracy, a wręcz od początku przekonywał mnie, że nie powinnam drastycznie zmieniać trybu życia.
Baby-Shower.pl: Gdzie można Panią zobaczyć w najbliższych tygodniach?
Grudzień jest miesiącem świątecznym. Wzięłam udział w nagraniach do kilku programów kolędowych, które będzie można zobaczyć w Święta w telewizyjnej Jedynce i Polsacie. Oprócz tego intensywnie przygotowuję mój występ sylwestrowy. W tę noc wystąpię w Warszawie, na koncercie telewizji Polsat. Do połowy stycznia zaplanowane mam koncerty, m.in. w Kaliszu i znowu w Warszawie. Szczegóły moich działań można śledzić na stronie internetowej www.aniawyszkoni.pl, zapraszam.
Baby-Shower.pl: Czyli aktywnie do samego porodu?
Ania Wyszkoni: przyjście na świat mojego dzieciątka planowane jest na końcówkę lutego. Czuję się bardzo dobrze i nie chcę rezygnować ze swoich planów. Również po urodzeniu maleństwa chcę szybko wrócić na scenę. Pracuję również nad moją drugą płytą i chciałabym, żeby ukazała się pod koniec nadchodzącego roku.
Baby-Shower.pl: Pani Aniu, od lat, z powodzeniem łączy Pani bycie mamą i bycie artystką. Jak udaje się Pani ta niełatwa sztuka?
Ania Wyszkoni: bez pomocy mojej mamy nie byłoby to takie proste. To dzięki niej mogłam być spokojna wyjeżdżając na koncerty. Dzisiaj mój syn ma już dziesięć lat. Z wieloma sprawami radzi sobie sam, a od naszej przeprowadzki do Wrocławia ma fantastyczną opiekunkę. Tobiasz wie, że muzyka jest dla mnie bardzo ważna. Tylko będąc śpiewającą mamą mogę być kobietą spełnioną i w pełni szczęśliwą. Rozumie więc moje wyjazdy i akceptuje moje ogromne zaangażowanie w to, co robię.
Baby-Shower.pl: Ciąża to szczególny czas. Pełen wyjątkowych momentów, niezapomnianych wzruszeń, ale też i pewnych ograniczeń. Jest coś za czym Pani tęskni szczególnie? Szpilki? Sushi?
Ania Wyszkoni: oczywiście, że tęsknię za sushi, bo je wręcz uwielbiam. Na szczęście surową rybę można zastąpić pieczoną i przynajmniej w pewnym stopniu zaspokoić tęsknotę. Brakuje mi tatara i spania na brzuchu. W zimne wieczory chętnie napiłabym się grzanego wina przy kominku. Ale tak szczerze, jakie to wszystko ma znaczenie w obliczu oczekiwania na wielkie szczęście, które już niedługo przyjdzie na świat? Kiedy leżę wieczorem na kanapie i czuję jak moje maleństwo szaleje w brzuszku zapominam o wszystkich wyrzeczeniach, bo to uczucie jest piękniejsze niż smak surowej ryby czy średnio wysmażonej polędwicy. Kiedy mój ukochany kładzie rękę na brzuchu, uśmiecha się do mnie i śpiewa naszemu dziecku piosenki, czuję się szczęśliwsza niż pijąc grzańca. A kiedy Tobiasz puka w brzuszek i czeka na „odpowiedź” wiem, że to, co mnie spotkało jest warte więcej niż wszystko inne.
Baby-shower: Przyszłe mamy coraz częściej i coraz chętniej decydują się na baby-shower. To impreza organizowana dla przyszłej mamy i jej maluszka tuż przed porodem. Ot, taka chwila relaksu i świetnej zabawy z najbliższymi. Co Pani sądzi o tej idei?
Ania Wyszkoni: To fantastyczny pomysł. Świetna okazja do spotkania ze znajomymi, żeby razem z nimi przeżyć wyjątkowe chwile. Myślę, że takie sytuacje bardzo zbliżają do siebie ludzi. Oczekiwanie na dziecko jest czymś wyjątkowym. Im bliżej porodu tym większe jest szczęście i radość, którą przyszła mama chce się podzielić z innymi. Muszę czym prędzej pomyśleć o takiej imprezie, nie zostało mi już dużo czasu.
Baby-Shower.pl: Baby-shower to taki pstryczek w nos zabobonom i ciążowym przesądom. A czy Pani wierzy w ciążowe przesądy? O jaki najdziwniejszym przesądzie Pani słyszała?
Ania Wyszkoni: Nie jestem przesądna i zupełnie nie przejmuję się takimi sprawami. Ciąża to nie choroba, tylko piękny czas w życiu kobiety. Nie można popadać w paranoję. I tak należy dbać o wiele rzeczy. Gdybym dorzuciła do tego przesądy i jakieś obawy, chyba bym zwariowała.
Baby-Shower.pl: Pani Aniu, teraz ma Pani bardzo intensywny czas. Przygotowuje się Pani do zostania mamą po raz drugi, bardzo dużo Pani koncertuje, angażuje się w różne projekty muzyczne, stale rozwija się Pani artystycznie. Jak długi urlop macierzyński Pani planuje? I jakie ma Pani plany pourlopowe?
Ania Wyszkoni: Marzec poświęcę dziecku i przygotowaniom do nagrania płyty. Na scenie jestem bardzo aktywna. Podczas koncertu daję z siebie wszystko, sporo tańczę, więc chcę wrócić do koncertowania w pełni sił i w dobrej formie. Pierwszy koncert po porodzie zaplanowany jest na koniec kwietnia i będzie to uroczysty koncert w Sali Kongresowej w Warszawie, no a od maja zaczyna się już bardzo intensywny sezon koncertów plenerowych. Nie wyobrażam sobie dłuższej przerwy, ale od razu wyjaśnię, że mój sezon koncertowy nie będzie czasem odpoczynku od maleństwa. Będziemy jeździli razem i będzie to bardzo ciekawy i radosny czas, bo będę miała przy sobie i mojego partnera, który jest jednocześnie moim menadżerem i opiekunkę, która będzie z dzieckiem, kiedy oboje będziemy pracować. Sądzę, że to bardzo komfortowa sytuacja, bo maleństwo cały czas będzie miało przy sobie oboje rodziców.
Baby-Shower.pl: Bardzo dziękujemy za rozmowę. I z całego serca życzymy powodzenia – i w życiu, i na scenie.








