Oprócz przyczyn natury medycznej stres jest jednym z głównych czynników, które utrudniają zajście w ciążę. Stres staje się jeszcze większy, gdy próby zajścia w ciążę cały czas nie przynoszą oczekiwanego rezultatu. Do niedawna nic na to nie można było poradzić. Obecnie naukowcy opracowują metodę, która pozwoli wyeliminować stres, jaki pojawia się w tym czasie.
W stresie człowiek wydziela hormony odpowiedzialne za blokowanie płodności (kortyzol, adrenalina). Długotrwale ich wydzielanie może prowadzić nawet do trwałej bezpłodności. Według analiz aż 75% par do 30 roku życia właśnie z powodu stresu ma problemy z zajściem w ciąży do trzech miesięcy od momentu podjęcia decyzji o chęci powiększenia rodziny. Na szczęście naukowcy znaleźli rozwiązanie tego problemu.
Badania, jak wiele innych początkowo były przeprowadzane na szczurach – naukowcy odkryli, że należy zablokować u nich wydzielanie hormonu RFRP3. Taka czynność przywracała poziom płodności charakterystyczny dla tego gatunku. A co to ma wspólnego z ludźmi? U nas występuje odpowiednik tego hormonu i dzięki tym badaniom naukowcy będą mogli go „wyłączyć”, a tym samym wyeliminować stres jako jedną z przyczyn niepłodności.




