7 faktów o monitorach oddechu

Monitor oddechu to ważny dla wielu rodziców zakup. Podpowiadamy, o czym należy pamiętać, by był to zakup trafiony.

1. Cenne sekundy

Nie wiadomo, co jest przyczyną Zespołu Śmierci Łóżeczkowej u niemowląt (SIDS), można mu jednak skutecznie zapobiegać za pomocą monitora oddechu. Urządzenie to kontroluje sen Twojego dziecka tak, by już po 20 sekundach od zatrzymania oddechu włączyć alarm, który może uratować życie.

Udławienie się i śmierć niemowlęcia mogą nastąpić bardzo szybko – nie dłużej niż czas potrzebny na przygotowanie filiżanki kawy, dlatego tak ważna jest błyskawiczna reakcja. Dzięki monitorowi oddechu zyskujemy cenny czas na ewentualną interwencję i przywrócenie akcji oddechowej. Każdy rodzic powinien rozważyć zakup takiego urządzenia dla swojego dziecka.

2. Dla ruchliwych maluszków

Niektóre monitory oddechu wyposażone są w czujnik, który wkłada się pod materacyk. Niestety takie rozwiązanie często powoduje fałszywy alarm, jeśli dziecko odwróci się na obok i zsunie się poza zasięg działania czujnika. Powtarzające się fałszywe alarmy niepotrzebnie budzą dziecko i niepokoją rodziców, zwłaszcza w nocy. Dlatego rodzice często decydują się na wyłączenie monitora, rezygnując w ten sposób z ochrony, jaką dostarcza monitorowanie oddechu. Wybierając monitor oddechu upewnijmy się, że będzie on działał niezależnie od przemieszczania się dziecka podczas snu. To ważne zwłaszcza w przypadku starszych niemowląt, które potrafią już przewracać się na bok czy na brzuszek.

3. Zdradliwe wentylatory

Monitory ze wspomnianymi czujnikami bywają bardzo wrażliwe na wszystkie drgania powietrza. Zdarza się, że nawet powiew powietrza wytwarzany przez wentylator albo zwykły przeciąg w pomieszczeniu mogą zakłócić prawidłowe działanie urządzenia. W rezultacie monitor oddechu może nie zadziałać, jeśli dziecko faktycznie straci oddech.

Zobacz:  Rożek czy otulacz, co lepsze do otulania dziecka?

4. Nie tylko do łóżeczka

Malutkie dziecko w pierwszych tygodniach życia może spać nawet do 18- 20 godzin na dobę. W tym czasie często jest przenoszone – do wózeczka, do kołyski, na łóżko rodziców, czy u dziadków. Niestety tradycyjne monitory oddechu mogą być stosowane tylko w jednym miejscu – w łóżeczku dziecka. Dlatego warto wybrać urządzenie, które można bez problemu zabrać ze sobą czy przenieść w inne miejsce.

5. Nie budź mnie.

Gdy dziecko nie oddycha, często wystarczy je dotknąć lub obudzić, żeby regularny oddech powrócił. Tradycyjne monitory często zbyt wcześnie po wykryciu bezdechu podnoszą alarm dźwiękowy, budząc przy tym niepotrzebnie dziecko. Takich chwilowych bezdechów u niemowlęcia może być wiele, monitor może więc włączać alarm co chwilę, powodując niepokój u dziecka i u rodziców. Na rynku dostępne są monitory, które już po 15 sekundach od wykrycia bezdechu wibracyjnie pobudzają dziecko, najczęściej przywracając od razu oddech. Jeśli oddech nie zostaje wykryty przez kolejne 5 sekund, rodzic zostanie zaalarmowany głośnym sygnałem dźwiękowym i wtedy wymagana jest interwencja osoby dorosłej.

6. Zawsze gotowe

Niemowlęta budzą się w nocy na karmienie nawet kilka razy. Zmęczenie i niewyspanie często dają się we znaki wielu rodzicom, dlatego nie trudno im zapomnieć o wyłączeniu tradycyjnego monitora oddechu przy wyjmowaniu dziecka z łóżeczka. Wówczas uaktywnia się alarm, który niepotrzebnie budzi wszystkich domowników. Niekiedy rodzice zapominają również włączyć monitor po odłożeniu dziecka  do łóżeczka po nocnym karmieniu. Dlatego najlepszym rozwiązaniem dla zmęczonych nocnymi pobudkami rodziców są monitory oddechu zapinane na stałe do pieluszki niemowlaka. Nie ma konieczności ich włączania i wyłączania podczas nocnego karmienia. Mogą pozostawać stale włączone, rodzic może czuć się pewnie i bezpiecznie wiedząc, że monitor jest stale włączony i czuwa nad dzieckiem.

Zobacz:  Kochaj, przytulaj, noś chusty do noszenia dzieci

7. Ile kosztuje posiadanie monitora

Inwestycja w monitor oddechu jest inwestycją w bezpieczeństwo w pierwszych 12 miesiącach życia naszego dziecka. Według specjalistów, po tym okresie ryzyko bezdechu jest marginalne. Monitor oddechu znacznie zmniejsza ryzyko śmierci łóżeczkowej. Jeżeli uświadomimy sobie fakt, że posiadanie monitora oddechu może uratować naszemu dziecku życie, to koszt jego zakupu będzie dla nas sprawą drugorzędną.

Na rynku dostępne są tradycyjne monitory oddechu, wkładane pod materac oraz dużo nowocześniejsze, przenośne monitory oddechu, takie jak Snuza Halo, które mogą być zapięte na stałe do pieluszki dziecka i pracować w każdym miejscu, gdzie ono zasypia. Dodatkowo wyposażone są w funkcję wibracyjnego przywracania oddechu, która pozwala na szybką i skuteczną reakcję bez wzbudzania niepokoju u  rodziców.

Pomimo wieloletnich badań nad SIDS (śmiercią łóżeczkową niemowląt), nie ustalono jednoznacznie jego przyczyn i skutecznych metod zapobiegania. W Stanach Zjednoczonych wciąż rejestruje się 6 zgonów na 1000 narodzin, dlatego warto dołączyć nowoczesny monitor oddechu do kompletowanej przed porodem wyprawki.  Jak dotąd jedynym godnym zaufania sposobem na uchronienie naszego dziecka przed SIDS jest posiadanie dobrej klasy monitora oddechu, który nadzoruje oddech dziecka wszędzie tam , gdzie ono śpi – w łóżeczku, w kołysce czy w wózku.

Statystyki dla Polski wyraźnie pokazują, że od ponad 10 lat nie odnotowano żadnego przypadku zgonu niemowlęcia z powodu SIDS, jeżeli jego oddech był monitorowany przez odpowiednie urządzenie – tradycyjne (pod materac) czy też bardziej nowoczesne, pewne i wygodne dla rodzica, takie jak przenośny monitor oddechu Snuza Halo.

Monitor oddechu Snuza Halo kosztuje 499 pln, do kupienia w sklepie www.babymama.pl

Podziel się swoją opinią
Joanna Pawłowska
Joanna Pawłowska

Specjalistka ds. contentu. Swoją karierę rozpoczęła od pracy w social media, następnie zgłębiała tajniki SEO, copywritingu oraz  content marketingu. W Redakcji zajmuje się  tworzeniem artykułów o tematyce zdrowotnej, lifestyle i podróżniczej.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Grażyna
Grażyna
15 lat temu

Poczytaj sobie o SIDS!
SIDS to nagła śmierć zdrowego niemowlęcia w czasie snu.
Dla mnie ten artykuł, może być i sponsorowany. Moja koleżanka doświadczyła 10 lat temu śmierci Swojego syna Bartka. Stało się to podczas snu.Teraz ma urocze 6-cio letnie córki bliżniaczki i jest szczęśliwą mama.
Sporo osób mówi,że monitory to zbędny gadżety….całkiem możliwe, że okażą się nieprzydatne, ale komfort psychiczny jaki jest w stanie dać, takie urządzenie moim zdaniem jest wart tych pieniędzy. Przecież nie jesteście w stanie cały czas ślęczeć nad dzieckiem i sprawdzać czy oddycha…
Odwiedż fora internetowe na ten temat, poczytaj sobie i nie posądzaj kogoś o manipulacje. Sama się nie podpisałaś…

Miki
Miki
15 lat temu

To jest artykuł sponsorowany?
Uważam, ze jest to marketing szeptany i manipulacja czytelniczkami. Nikt się nie podpisał z imienia i nazwiska. Naciągana jest statystyka, jest napisane, że robiono badania, kto i kiedy robił? Sugeruje, że nasze dziecko nie przeżyje bez tego urządzenia a podłączone do pieluszki… hmm.. czy są badania jak może negatywnie odbić się na noworodku? i na koniec – „koszt jego zakupu będzie dla nas sprawą drugorzędną” czy na pewno? Czy pod otoczką „dla dobra dziecka” można nam wszystko wcisnąć?