Poród w wodzie cieszy się coraz większym zainteresowaniem przyszłych mam. I trudno się temu dziwić, skoro – jak przekonują lekarze – ta forma porodu to same plusy – i dla rodzącej, i dla dziecka.
Nie dla wszystkich
Choć poród w wodzie jest świetną alternatywną dla „zwykłego porodu”, to jednak nie wszystkie kobiety mogą z niego skorzystać. Bezwzględnym przeciwwskazaniem jest ciąża zagrożona, poród przedwczesny, wady genetyczne płodu oraz różne dolegliwości i choroby ciężarnej, m.in. choroby układu krążenia, nadciśnienie lub niedociśnienie, infekcje czy choroby skóry i inne choroby przewlekłe. Jeśli jednak przyszłej mamie nic nie dolega, ciąża przebiega prawidłowo, waga dziecka nie jest zbyt duża, maluch ułożył się główką do dołu, lekarz nie widzi przeciwwskazań i na wyposażeniu szpitala znajduje się wanna do porodu – warto z tej opcji skorzystać!
Jak wygląda poród w wodzie
Rodząca nie powinna się spieszyć z wchodzeniem do wody. Zbyt wczesne wejście do wanny może bowiem spowodować zahamowanie akcji porodowej. Jeśli tak się stanie, położna na pewno zaleci wyjście z wanny, spacer, przyjęcie pionowej pozycji. Do wanny najlepiej wejść wtedy, gdy skurcze są regularne, a rozwarcie szyjki macicy wynosi około 4-6 cm. Szybko odczujesz łagodzące i relaksujące działanie wody. Ciepła woda ( około 36-37 stopni) rozluźni mięśnie, złagodzi ból, szybko odpręży. Jednak zbyt długie siedzenie w wannie może osłabić rodzącą. Dlatego też lekarz lub położna na pewno zaleci przyszłej mamie regularne wyjścia z wanny. W praktyce wygląda to tak – pół godziny w wodzie, potem rodząca wychodzi z wanny, otula się ręcznikiem, przechodzi na badania. Potem znów półgodzinna kąpiel i ponowne monitorowanie stanu zdrowia maluszka.
W czasie porodu rodząca jest zanurzona w wannie do wysokości pępka, czyli do wysokości około 50 cm. Za każdym razem, gdy przyszła mama opuszcza wannę, położna zmienia wodę. A to ze względów higienicznych, oczywiście.
Czy poród w wodzie jest bezpieczny dla dziecka
Poród w wodzie jest bezpieczny i przyjazny dla dziecka. W końcu przez 40 tygodni to właśnie środowisko wodne było naturalną przestrzenią życiową malucha. Co więcej, nie ma żadnego ryzyka, że dziecko po wyjściu z brzucha mamy, zachłyśnie się wodą. Samodzielne oddychanie noworodka nie rozpoczyna się tuż po opuszczeniu maminego brzuszka! Przez pierwsze chwile dziecko korzysta jeszcze z tlenu otrzymywanego z pępowiny. To pozwala na spokojne wyjęcie maluszka z wody.
Dlaczego warto
I lekarze, i położne, i mamy, które urodziły w wodzie przekonują, że warto. Powodów jest wiele. Woda łagodzi ból, rozluźnia mięśnie, relaksuje. Dzięki temu ból jest mniej intensywny, a poród szybszy.
A co wy sądzicie o porodzie w wodzie?




