Jak przetrwać czas wyczekiwania na dziecko w czasie ciąży zagrożonej?

Każdy przyszły rodzic słyszał zapewne o niedawnym hicie kinowym przestawiającym perypetie rodzin oczekujących na swoje dzieci – „Jak urodzić i nie zwariować”.

Parafrazując tytuł można śmiało się zapytać „Jak przeleżeć ciążę i nie zwariować?”. Wiele kobiet przed tym jak zajdzie w ciąże marzy o tym by mieć chwile czasu dla siebie i rozwijać swoje pasje lub nadrabiać zaległości w czytaniu książek lub oglądaniu filmów, albo po prostu dobrze się wyspać. Jednakże, kiedy przychodzi czas, w jakim trzeba leżeć i oszczędzać siły w związku z ciąża zagrożoną. W takiej sytuacji kobieta może czuć się uziemiona, a dodatkowo boi się o nienarodzone dziecko i jego zdrowie. Jednakże w trakcie takiego oszczędzania się nie warto rezygnować ze wszystkiego. Oto kilka rzeczy, które z pewnością ułatwią przetrwanie tego trudnego okresu.

Czy tylko ja?
Takie pytanie zadaje sobie wiele mam w tej sytuacji. Padają również często stwierdzenia, że „to moja wina”, „to się źle skończy” czy też „bardzo się boję”. Jednakże jak się okazuje nawet co druga kobieta może usłyszeć od swojego lekarz, że przez jakiś czas będzie musiała oszczędzać siły, a co czwarta musi leżeć w łóżku z uwagi na ciążę zagrożoną. Warto, więc czasami poszukać na forach internetowych wątków związanych z ciążą zagrożoną i porozmawiać z kobietami, które również przez to przechodzą lub szczęśliwie zakończyły się już ich ciąże zagrożone. Takie rozmowy mogą znacznie ponieść na duchu i rozwiać wiele wątpliwości.

Jednakże, kiedy problemy i przeżycia innych kobiet nie pomagają i zaczynają wręcz dołować, to warto poszukać wsparcia u znajomych, które nie są teraz w ciąży. One także znajdą sposób, w jaki można podnieść na duchu ciężarną. Należy tylko o sobie przypomnieć, gdyż inaczej biegnie czas dla osoby, która musi leżeć praktycznie bezczynnie w łóżku, a inaczej dla tego, kto pracuje i musi wykonywać wiele rzeczy – koleżanki i przyjaciółki mogą po prostu nie zauważyć ile czasu już minęło od momentu rozpoczęcia przymusowego „wypoczynku”. Pamiętać trzeba, że spotkania z ludźmi w takiej sytuacji są niezwykle ważne i nie należy się obawiać przypominania o sobie, gdyż samotność może spowodować zwiększenie stresu i obaw, jakie towarzyszą wówczas mamom.

Czas na małe przyjemności
W trakcie leżenia można śmiało nadrobić wspomniane wyżej zaległości w czytaniu książek – warto wyciągać te, które się odkładało na później „kiedy będzie więcej czasu”. Można także zabrać się w końcu za porządkowanie albumów ze zdjęciami, albo zacząć się uczyć wybranego wcześniej języka. Należy tylko przy tym pamiętać, by zbyt długo nie zastanawiać się nad wybraniem konkretnej rzeczy i nie rzucać się na wszystko jednocześnie. Najważniejsze jest to, żeby przy wybieraniu tego, co będzie się robić kierować się własnymi upodobaniami i wybrać to co sprawia przyjemność, a nie to co będzie praktyczne.

Doskonale sprawdzi się tutaj na przykład wizyta w salonie kosmetycznym lub u fryzjera – zrobienie zabiegów poprawiających urodę, znacznie poprawia również samopoczucie. Jeżeli nie można wychodzić z domu i trzeba leżeć długo w łóżku to wtedy już nawet zmiana piżamy na ubranie, w którym dobrze się wygląda i czuje może znacznie poprawić nastrój.

Odrobina zdrowego egoizmu nie zaszkodzi
Wiele pań, w trakcie przymusowego odpoczynku zamartwia się o to, co jeszcze należy zrobić w domu. Niejednokrotnie można usłyszeć jak mówią, że w domu jest dużo do zrobienia a one tylko leżą. W tym czasie warto nauczyć się wyrażać wprost swoje potrzeby i prosić o pomoc. Kiedy na przykład denerwującym jest kurz na meblach lub wieczny bałagan trzeba to wyraźnie zasygnalizować. Można tez rozważyć zatrudnienie osoby, która będzie pomagała w tego typu czynnościach.

Nauka efektywnego wypoczynku
Niekiedy po całym dniu spędzonym na leżeniu w łóżku jest się bardziej zmęczonym niż po całym dniu pracy. Chodzi tutaj głównie o zmęczenie psychiczne, ale niekiedy i fizyczne. Warto, więc zapoznać się z podstawowymi technikami relaksacyjnymi, które przydadzą się również po narodzeniu dziecka – ułatwią zregenerowanie sił w bardzo krótkim czasie. W tym przypadku najlepiej sprawdzi się ćwiczenie rozluźniające całego ciała. W jego trakcie należy koncentrować się po kolei na poszczególnych częściach ciała. Rozpoczyna się od czubka głowy i po kolei schodzi niżej, aż do palców u stóp. W czasie, kiedy myśli się o konkretnej części ciała należy starać się ją rozluźnić. W czasie ćwiczenia należy oddychać. Wprowadza to w stan letargu, po którym odzyskuje się energię i samopoczucie staje się o wiele lepsze. Przydatne są również wizualizacje, w czasie, których można wyobrażać sobie np. widoki, które sprawiają przyjemność. Najważniejsze by w tym momencie odciąć się od rzeczywistości. Pomoże to w znacznym stopniu zapomnieć o problemach.

Co można zrobić kiedy zabraknie pomysłów?
•    Uporządkować wszystkie sprawdzone przepisy kulinarne, które są zapisane na rozlicznych małych karteczkach, tak by mieć je w jednym miejscu, zawsze pod ręką;
•    Stworzyć własnego bloga, napisać opowiadanie dla swojego dziecka;
•    Grać w gry planszowe, karciane i te na konsole;
•    Spróbować swoich sił w szeroko rozumianym rękodzielnictwie – robieniu biżuterii czy innych drobnych rzeczy;
•    Zapisać się na kurs przez Internet np. nauki języków obcych lub związanych z grafiką i tworzeniem stron www.

O tym powinna pamiętać każda kobieta, której ciąża jest zagrożona:
•    Większość ciąż, o których mówi się, że jest zagrożonymi rozwija się prawidłowo i kończy się szczęśliwymi narodzinami zdrowego dziecka;
•    Na często zadawanie pytanie „co zrobiła, że moja ciąża jest ciążą zagrożoną” jest praktycznie tylko jedna prawidłowa odpowiedź – nic.
•    Nie wolno czytać na stronach internetowych o ekstremalnych przypadkach ciąż zagrożonych, gdyż może to negatywnie wpłynąć na samopoczucie. Przede wszytym należy słuchać poleceń lekarza i to z nim konsultować wszystkie swoje obawy;
•    Istotne jest obserwowanie ciała i szukanie anomalii, jednakże nie można robić tego w kółko, gdyż w ten sposób łatwo zapomnieć o drobnych przyjemnościach dnia codziennego;
•    Nie należy dusić w sobie swoich emocji – zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych – wyrażenie tego co się czuje zawsze przynosi ulgę.

 

Podziel się swoją opinią
Joanna Pawłowska
Joanna Pawłowska

Specjalistka ds. contentu. Swoją karierę rozpoczęła od pracy w social media, następnie zgłębiała tajniki SEO, copywritingu oraz  content marketingu. W Redakcji zajmuje się  tworzeniem artykułów o tematyce zdrowotnej, lifestyle i podróżniczej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *